piątek, 27 kwietnia 2018

rysujemy



Każdego dnia robimy sporo rzeczy, jednak nie mam potem czasu ich opisać i znaleźć odpowiednie zdjęcia, dzięki którym będę mogła przedstawić co robiliśmy danego dnia. 
Dalej kontynuujemy naszą zabawę z kółkami domowymi. Dziewczynki kilka razy pod rząd wylosowały rysowanie, bardzo się ucieszyłam bo również lubię rysować. Kupiłam w Polsce kilka książek oraz karty –dla Huberta. 
Karty, które kupiłam umieściłam przy zestawie kredek, farb i cienkopisów tak aby każdy mógł z nich korzystać. Na początku myślałam, że będą one dla mojego trzylatka, aby mógł próbować rysować proste rysunki, potem jednak wymyśliłyśmy wspólnie grę z dziewczynkami, która polega na tworzeniu mozaiki z obrazkami.
 Po kolei losowałyśmy karty a następnie rysowałyśmy obrazki i tworzyłyśmy naprawdę kolorowe mozaiki. 



Kolejnym naszym zadaniem było rysowanie ołówkiem różnych zwierząt, uczyłyśmy się tego z książki pt „Zwierzęta. Warsztaty rysunkowe”. 



Hubert dostał też książeczki z wyklejankami które robi żeby nie przeszkadzać dziewczynkom. 



środa, 18 kwietnia 2018

Dortmund KINDERMUSEUM



Podczas naszej wizyty w Dortmundzie poszliśmy do parku w którym zwiedziliśmy muzeum dzieci. Bardzo ciekawe miejsce pokazujące dzieciom jak żyją dzieci w innych krajach. Mogliśmy oglądać jak wyglądają ich domy, jakie maja zabawki i mogliśmy przeczytać jak wygląda ich dzień. Było tam sporo miejsc do zabawy, moim dziewczynkom najbardziej spodobały się sklepiki w których mogły sprzedawać różne produkty. Hubertowi podobało się miejsce gdzie mógł sprawdzić jak działają wiatraczki i jak je podłączyć do baterii słonecznej. Dziewczynki próbowały pisać swoje imiona, wykorzystując alfabety różnych obcych języków.

















Zawsze najbardziej mnie cieszy, gdy wracamy z Polski, że mamy sporo nowych książek, dziękujemy wszystkim którzy nas nimi obdarowują. Będziemy opisywać co czytujemy popołudniami. Dziś aby poszerzyć temat, który rozpoczęliśmy w muzeum w Dortmundzie zaczęliśmy czytać „Była sobie dziewczynka”.


 Książka bardzo spodobała się moim dziewczynkom, jednak czasem powoduje u nich smutek, gdy zdają sobie sprawę jak kiedyś a nawet dziś wygląda życie dziewczynek w różnych miejscach na Świecie.

wtorek, 17 kwietnia 2018

ZOO w Gelsenkirchen



Przez ostatnie dziesięć lat odwiedziliśmy mnóstwo ogrodów zoologicznych, większość z nich nam się bardzo podobała, ponieważ lubimy oglądać zwierzęta, uczyć się o nich, jednak idąc do ZOO zakładamy, że spędzimy tam kilka godzin a nawet cały dzień, dlatego lubimy aby były tam również inne atrakcje, place zabaw –nie płatne, ponieważ płacimy już za bilety, a dodatkowe opłaty nie są już konieczne.  W niektóre miejsca marzymy aby powrócić, mamy ich kilka, a jednym jest ZOO w Gelsenkirchen.



 Pisałam o nim pięć lat temu, nic się w nim nie zmieniło nadal mają przestronne wybiegi dla zwierząt, fantastyczne place zabaw z których dzieci nie chcą wychodzić, mój syn nawet chciał tam zamieszkać. ZOO jest podzielone na trzy części w których można poznawać zwierzęta żyjące w różnych częściach świata. W każdej części znajduje się plac zabaw w których dzieci mogą się wyszaleć. Można dodatkowo kupić sobie wózek w którym można wieźć dzieci, bo ZOO jest naprawdę spore, a gdy dzieci dodatkowo pobiegają po pacach są zmęczone, jednak gdy trochę sobie odpoczną mogą szaleć dalej. Nasze zdjęcia z wizyty na Alasce:










 w Afryce:








 i w Azji: