Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metoda Marii Montessori. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metoda Marii Montessori. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 maja 2021

ZADANIA DOMOWE

 Tutaj w angielskiej szkole dzieci nie dostają zbyt dużo zadań do domu ze szkoły, jednak ja się wychowałam w Polsce, gdzie zadań było sporo, ciągle czegoś trzeba było się douczać, odrabiać godzinami zadania zadawane przez nauczycieli z poszczególnych przedmiotów, dlatego dziwnie się czuję, gdy moje dzieci tego nie robią, ciągle myślę sobie, że nie utrwalą dobrze omawianego w szkole materiału. Dlatego w naszym domu dzieci codziennie robią jakieś zadanie, jednak jest to dla mnie lepsze bo nie mam narzucone co i w jaki sposób mają się uczyć. Dzieci liczą zadania, ćwiczą pisanie, czytają książki, gotują ze mną i przy tym też uczą się wielu rzeczy, robimy dużo eksperymentów, projektów na różne tematy- takie, które akurat nas zaciekawią. 






Rozmawiając z dziećmi próbuję poukładać ich wiedzę i dlatego szukam sposobów na ułożenie wszystkiego w logiczną całość, która zapadłaby w ich pamięci a potem tylko mogłyby ją rozszerzać.  To tak jak tworzenie „map myśli”, mamy temat początkowy a następnie dokładamy kolejne informacje i wszystko tworzy całość. Gdy rozmawiamy o stworzeniu Świata, to właściwie możemy przedstawić dzieciom cała naukę, którą muszą pojąć w szkole, opowiadamy o roślinach, zwierzętach- ich rodzajach, cechach, o człowieku – o jego pracy, dążeniu do doskonałości, do poznania tego co go otacza. O kosmosie, o planetach o Ziemi- a tym jak się formowała o jej zmianie, o powstałych kontynentach. O historii, o narodach o ich cechach, o tym co ludzie przeżyli i jakie wnioski z tego wyciągnęli. Aby ciekawie przedstawić wszystkie te tematy szukałam w Internecie jakiś kart, które pomogłyby mi stworzyć początkowe pojęcia, które będziemy rozszerzać. Sposób na przedstawienie dzieciom wiedzy w ten sposób wykorzystała Maria Montessori, genialna osoba jak dla mnie, pracowała z dziećmi którym przekazywała wiedzę w bardzo prosty sposób wykorzystując tworzone przez siebie materiały. Wzorując się na jej doświadczeniu i na tym co osiągała postanowiłam wykorzystać jej metody w moim domu i dzięki nim nauczyłam sporo moje dzieci.

Stworzyłam taśmę przedstawiającą co się działo po kolei, układaliśmy na niej zwierzęta, przedstawiłam dzieciom Wielkie Lekcje – tą o powstaniu Świata i powstaniu życia na Ziemi. Chciałam stworzyć karty, ale ciągle nie miałam wystarczająco czasu aby do nich przysiąść, dlatego zaczęłam szukać jakiś do kupienia. Chciałam znaleźć takie dzięki którym dzieci same uczyłyby się powtarzając co działo się po kolei. Znalazłam je na stronie: nudzi-misie   – Historia powstania Świata. Czarna wstęga.  Bardzo mi się podobają i przydają się do zabawy w naszym domu. 






Tak wyglądają początki naszej nauki, pokażę Wam w następnych postach jak utrwalamy tę wiedzę, robiąc projekty.

wtorek, 9 lipca 2019

KRÓLESTWO ZWIERZĄT


Tym razem zajęliśmy się dokładniejszym podziałem zwierząt i zastanowieniem się nad ich różnicami. Omawialiśmy poszczególne rodzaje zwierząt przyporządkowując je do danej grupy. Omówiliśmy różnice między płazami i gadami. 


Do naszej lekcji użyliśmy też książki i linią czasu powstania życia na ziemi oraz nasz zestaw figurek zwierząt. 








Układaliśmy poszczególne figurki, przedstawiające różne zwierzęta, nad naszą książką a następnie omawialiśmy do jakich gatunków należą i dlaczego. Czym się charakteryzują, jak żyją. 
Hubert pracował z zestawem puzzli z metody Montessori i również poznawał gatunki zwierząt. 





niedziela, 23 czerwca 2019

TYDZIEŃ MATEMATYCZNY


Trochę matematyki na naszym blogu się przyda, a ponieważ codziennie coś robimy w tym zakresie to może podzielimy się z Wami naszymi domowymi lekcjami z jednego tygodnia. Jeśli macie ochotę zobaczyć jak taka nauka u nas wygląda, to zapraszamy.
Tym razem u nas, trochę geometrii, razem z dziećmi uczyliśmy się o kole i postanowiliśmy stworzyć mandale na okno. Do zabawy użyliśmy cyrkla, ołówka, kredek oraz oliwki dziecięcej. Za pomocą cyrkla wykreśliliśmy okrąg a następnie wykreśliliśmy sześć dodatkowych okręgów, których środki znajdowały się na okręgu pierwszego. Stworzoną mandalę pokolorowaliśmy kredkami a następnie pokryliśmy oliwką dziecięcą. Gdy papier nasiąknął oliwką, stał się półprzezroczysty, nasze obrazki wykończyliśmy czarnym mazakiem permanentnym i powiesiliśmy na oknie.





Innego dnia pracowaliśmy z trójkątami , używaliśmy do tego trzech zestawów Montessori. Pierwszy zawiera cztery trójkąty, które kolejno są złożone od jednego do czterech elementów. Każdy element ma na sobie zaznaczoną czarną krawędź, należy łączyć je ze sobą tak aby tworzyć trójkąty równoboczne. 


Drugi zestaw w kształcie sześciokąta foremnego, uczy nas budowy różnych figur, które można stworzyć z trójkątów.


 Kolejny zestaw większy sześciokąt uczył nas tego, że nie zawsze od razu możemy zauważyć iż różne trójkąty mogą mieć taką samą wielkość pola. Dziewczynki miały zastanowić się jakie są zależności między tymi trójkątami i odpowiedzieć na pytanie jaki inny trójkąt ma to samo pole co mały zielony, oczywiście to tłumacząc.
Kolejny dzień z trójkątami i kolejne pudełko to zestaw niebieskich trójkątów, my wykorzystaliśmy je do powtórki nazewnictwa (w języku polskim i języku angielskim) różnych rodzajów trójkątów. Rozłożyliśmy trójkąty przed nami i zastanawialiśmy się czym się różnią. Następnie zrobiliśmy zadania, które wydrukowałam z twinkl.com . 





Kolejnym zadaniem było namalowanie trójkątów na kartce, tym razem użyłyśmy tasiemek kolorowych, które przyklejałyśmy od krawędzi do przeciwległej krawędzi naszej kartki, stworzyły one różne rodzaje trójkątów i czworoboków, pokolorowałyśmy trójkąty różnymi kolorami farb wodnych.  



Kolejnego dnia poznawałyśmy twierdzenie Pitagorasa. Stworzyłyśmy obrazki dowodzące prawdy wzoru, oraz użyliśmy zestawy koralików stosowane w metodzie Montessori. Do pokazania dzieciom wzoru użyłam również klocków lego.






Zrobiliśmy ślimaka Teodorosa, który opiera się na twierdzeniu Pitagorasa. Pozwala nam on stworzyć odcinek o długości pierwiastka danej liczby naturalnej. Wykreślenie tego ślimaka jest bardzo proste: rozpoczynamy od stworzenia trójkąta prostokątnego, którego dwie przyprostokątne są równe jeden centymetr, w tym wypadku nasza przeciwprostokątna jest równa pierwiastkowi liczby dwa, kolejnym naszym zadaniem jest pod kątem prostym dorysowanie kolejnego boku przyprostokątnego o długości jednego centymetra łącząc wierzchołki tworzymy przeciwprostokątną o wartości pierwiastka z trzech, czynność powtarzamy tak długo jak chcemy. My stworzyliśmy ślimaka Teodorosa do wartości przeciwprostokątnej równej pierwiastkowi z liczby 100 czyli długości boku równej 10 cm.  


Tworzyliśmy też Drzewo Pitagorasa. 




Następnego dnia dziewczynki dowiedziały się co to są sinusy i cosinusy. Stworzyłyśmy kolorowe wykresy z ręką, które pomogą nam zapamiętać wartości sinusów i cosinusów kątów, dla poszczególnych kątów. Obliczyłyśmy kilka zadań, aby znaleźć wartość boków przyprostokątnych oraz przeciwprostokątnej w różnych trójkątach w zależności od danego kąta. 





Innego dnia w naszym matematycznym tygodniu robiliśmy obrazki z wykorzystaniem muliny, tworząc ciekawe matematyczne wzory. 




Tak wyglądał nasz ostatni tydzień z matematyką. Matematyki uczymy się codziennie po szkole, czasem zajmuje nam to około 20 minut, a czasem jak zabawa nam się spodoba potrafimy spędzić sporo czasu odkrywając kolejne matematyczne zagadnienia. Ja uwielbiam matematykę i mam nadzieję, że moje dzieci również będą ją lubiły.