Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANGLIA z dziećmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ANGLIA z dziećmi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2022

sierpień 2022

 

W sierpniu w angielskich szkołach są wakacje, wykorzystaliśmy przerwę od szkoły na zwiedzanie Walijskich plaży, jedne były piaszczyste z klifami na których dzieci zjeżdżały na deskach inne były kamieniste, przepełnione skamielinami – dzieci biegały w poszukiwaniu kolejnych oznak historii i nie mogły się nadziwić jak ich wiele się tam znajduje. 







Po za Walią odwiedziliśmy również Londyn, pospacerowaliśmy ulicami, byliśmy w muzeum techniki i odwiedziliśmy chińską dzielnicę.







Odwiedziliśmy również Southampton, gdzie spacerowaliśmy szukając królików porozstawianych w centrum miasta- to była fajna zabawa. 


Poza tym chodziliśmy na łyżwy i Hubert nauczył się na nich jeździć, mimo że po pierwszych pięciu minutach chciał wracać do domu a po kolejnych dwóch godzinach nie chciał stamtąd wychodzić wcale i śmigał na łyżwach jak szalony.



Popołudniami jeździliśmy na wycieczki rowerowe, grywaliśmy w gry planszowe i spędzaliśmy czas wspólnie gotując.







Pod koniec sierpnia świętowaliśmy również ósme urodziny Huberta:



wtorek, 1 czerwca 2021

Zwiedzamy Anglię.

 Dzieci zaczęły tydzień wakacji, dlatego postanowiliśmy pojechać na krótką wycieczkę. Pogoda jest u nas przepiękna, bardzo się cieszymy, ponieważ ostatnią przerwę od szkoły mieliśmy pełną deszczu, dlatego teraz to miła odmiana. Pojechaliśmy pozwiedzać południowe wybrzeże Anglii. Chcieliśmy pojechać zobaczyć Durdle Door Beach, byliśmy tam już wcześniej, wtedy była dookoła mgła i zawróciliśmy 200 metrów od tych cudnych widoków. Tym razem poszliśmy drogą wzdłuż klifów i doszliśmy do punktu widokowego z którego można było zobaczyć dwie plaże, zeszliśmy na jedną z nich i poszliśmy bawić się w wodzie. Potem spacerowaliśmy wzdłuż plaży i poszliśmy skałkami na kolejną, przeszliśmy w sumie 8km. Sami zobaczcie te cudne klify, wodę i plaże:








Miłego tygodnia.

sobota, 29 maja 2021

Wyspa- Isle of Wight.

 Ostatnio wybraliśmy się na wyspę Isle of Wight , jest ona położona przy południowym wybrzeżu Anglii. Popłynęliśmy na nią wodolotem, który miał być atrakcją dla dzieci na niedzielne popołudnie, i faktycznie był ciekawą atrakcją. (Wypłynęliśmy z miasta Portsmouth, cena biletu rodzinnego wynosiła 40 funtów.)

 


 Droga nie była długa bo trwała dziesięć minut, podłoże wodolotu zostało nadmuchane po tym jak weszliśmy i wszyscy usiedli na swoich miejscach, następnie z szybką prędkością unosiliśmy się na falach podążając naprzeciwległe wybrzeże. Po drugiej stronie był odpływ dlatego ostatni kawałek drogi jechaliśmy to piaszczystej plaży. Tego dnia pogoda nam jednak nie dopisała , przez cały czas padał deszcz raz mocniej raz słabiej, dlatego większość czasu spędziliśmy pod dachem. Wodolotem dotarliśmy do miasteczka Ryde i tam spacerując ulicami i znaleźliśmy po drodze Muzeum Transportu, gdzie mogliśmy poczytać i zobaczyć jakimi autobusami jeżdżono w Anglii przed laty. 

 



 Potem pobiegaliśmy po plaży, na tym wybrzeżu jest ona piaszczysta, taką bardziej lubimy u nas jest bardziej kamieniście- mało przyjemnie do plażowania w ciepłą pogodę, ale dajemy radę: „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”- jak mawiają. Nasze dzieci uwielbiają gry, dlatego zabraliśmy je na bilard- gdzie mogłam pokazać im zasady gry i poćwiczyć je, zwykle gramy na małym bilardzie w domu a to nie to samo co taki o normalnych rozmiarach, poszliśmy też na kręgle, które moje dzieci uwielbiają, dlatego bardzo ucieszyły się z deszczowej pogody. 

 



Popołudnie spędziliśmy w bardzo miłej atmosferze, wspaniale się ze sobą bawiąc. Gdy będzie ładniejsza pogoda na pewno wrócimy na wyspę aby pozwiedzać ją bardziej, planujemy pojechać tam na weekend i kupić bilet na autobus oprowadzający po całej wyspie, wyspa nie jest duża ale podobno bardzo urokliwa, słyszałam od różnych osób, które już miały przyjemność ją pozwiedzać.  

piątek, 15 stycznia 2021

Styczeń - edukacja domowa.


Drugą połowę grudnia spędziliśmy w Polsce, to był bardzo miły dla nas czas, dzieci mogły spotkać dziadków, kuzynostwo, przyjaciół i pobawić się z psami. 

 



Drogę do Polski pokonaliśmy samochodem, była to bardzo przyjemna podróż, ponieważ drogi były właściwie puste.  Spędziliśmy miło Święta Bożego Narodzenia u jednych dziadków a sylwestra u drugich.

 


 Dzieci mieszkając za granicą bardzo tęsknią za dziadkami i nie wyobrażamy sobie aby nie jechać w okresie tych świąt do Polski, cieszymy się że wszystko się udało, tak jak sobie zaplanowaliśmy. Najbardziej ucieszył nas fakt, że przed naszym wyjazdem do Anglii spadło trochę śniegu i dzieci mogły wraz z kuzynostwem pobawić się nim. 

 




Teraz już od dwóch tygodni jesteśmy z powrotem w Anglii. Dzień po tym jak wróciliśmy ogłoszono,  że szkoły zostaną zamknięte do ferii i dzieci wrócą po nich do szkoły, czyli pod koniec lutego. Szkoda że nie ogłosili tego wcześniej bo zostalibyśmy dużej w Polsce. Teraz jesteśmy w domu i dzieci uczą się zdalnie. Dziewczynki nie potrzebują żadnej pomocy w logowaniu się do zajęć, każdego dnia dostają zadania od nauczycieli i po zrobieniu ich, odsyłają je z powrotem. Julia ma większość lekcji na żywo z nauczycielami od poszczególnych przedmiotów. W secondary school- mają takie przedmioty: język angielski, język francuski, język hiszpański i ona ma dodatkowo język mandaryński, matematykę, geografię, historię, science, w-f, projektowanie i sztuka,  projektowanie i technologia, komputery, muzyka, citizenship (to taka wiedza o przydatnych rzeczach w życiu). Ich lekcje zaczynają się od 8:45 i trwają do 14:45, zwykle to 5 lekcji dziennie, niektóre lekcje trwają 1,5 godzinny. W junior school- w każdym roku dzieci mają jednego nauczyciela, który uczy ich wszystkich przedmiotów, co roku jest inny nauczyciel. Hubert jest w infant school, która zaczyna się tu miedzy 4-5 rokiem życia, on uczy się matematyki, języka angielskiego, historii, plastyczne  i czasem ma projekty, które dotyczą biologii, geografii, technologii.  Hubert robi ze mną karty,  które dostaje od nauczycielki oraz może się zalogować na stronie class dojo i znaleźć tam filmiki z lekcjami od nauczycieli ze szkoły. Teraz mamy czas na doskonalenie czytania, ćwiczenie ładnego pisania oraz na mnóstwo zadań z matematyki (dodatkowo robimy sobie zadania z Mathletics). 

Zadania Huberta:










 

Zabawa klockami i nie tylko:





Wieczorami czytamy kolejną część Ani z Zielonego Wzgórza.


Zajęcia plastyczne:




Razem z dziećmi po zrobieniu zadań od nauczycieli spędzamy czas bawiąc się klockami, grając w gry planszowe, czytając książki oraz grając w gry komputerowe, ćwiczą wykorzystując gry Nintendo ( biegając, boksując, tańcząc, grając w darta itp.).  Tak powoli mijają nam pierwsze tygodnie nowego roku, nie planujemy co w nim zrobimy porostu robimy to co lubimy każdego dnia i cieszymy się tym że możemy więcej czasu spędzać razem.