Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 18-24m. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 18-24m. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2016

Kolejne lektury i literki



Kolejne lektury za nami jedna z nich to „Plastusiowy pamiętnik” a druga to „Kubuś Puchatek”. Dziewczynki stworzyły kolejne strony do lapbooka. 






Z Hubetem uczymy się literek, biega za mną i pyta : „A co to?”. Każdej literce przyporządkowaliśmy osobę jaką zna i teraz zna już prawie cały alfabet. Gdy pytam go : „Gdzie jest W jak Wiktorek, albo gdzie jest J jak Julia, albo K jak Kornelia” od razu podaje mi odpowiednią literkę. On bardzo lubi się w to bawić, tym różni się od dziewczynek to on przynosi mi rzeczy o których chce się czegoś dowiedzieć a nie ja mu je podsuwam. 



Jeżdżąc ulicami miasta znaleźliśmy kolejny ciekawy plac zabaw tym razem jest to alfabet duński, dziewczynki były prze szczęśliwe skacząc po literkach. 






Zabawy z farbami



Kolejne obserwacje, tym razem oglądaliśmy jak zabarwiona woda przelewa się przez piankę do golenia i następnie rozchodzi się w wodzie. 


Kolejną zabawą z kolorowymi farbami było malowanie odcisków rąk i nóg, potem powstanie z tego obraz ale musimy się jeszcze zastanowić jaki chcemy osiągnąć rezultat.



Potem trochę jeszcze malowaliśmy i tworzyliśmy wazoniki.



wtorek, 16 sierpnia 2016

KOLOROWY RYŻ



        Wczoraj farbowaliśmy z Hubertem ryż, który dzisiaj gdy był już słuchy i kolorowy, gotowy do dalszej zabawy. Ryż podzieliłam na 7 kubeczków do których dolałam odrobinkę wody zabarwionej krepą.  Następnie wysypałam każdy kolor na papier, aby mógł dobrze wyschnąć. Po paru godzinach był już gotowy do zabawy jednak my użyliśmy go dziś bo wczorajszy dzień mieliśmy już wypełniony i nie starczyło nam na to czasu. 



Dzisiaj pierwszym zadaniem dla Huberta było wysypywanie poszczególnych kolorów na odpowiadający mu kolor talerzyka. 


Następnie Hubert zrobił tęczową niespodziankę dla dziewczynek, do słoiczka wsypał po kolei kolorowy ryż, gdy dziewczynki przyszły do domu od razu pobiegł do kuchni aby im ją pokazać, był z niej bardzo dumny. 


Kolejną zabawą było stworzenie obrazka z tęczą, na niebieskim papierze technicznym ja smarowałam klejem a on wysypywał dany kolor i przygniatał go rączką następnie wspólnie ściągaliśmy nieprzylepiony ryż. 



Na koniec Hubert bawił się mieszając wszystkie kolory i przesypując je do pojemniczków.



Potem wykorzystaliśmy zabarwioną wodę i z barw podstawowych (czerwony, żółty, niebieski) stworzyliśmy barwy pochodne (pomarańcz, zieleń, fiolet). Hubert obserwował jak woda miesza się ze sobą i tworzy kolejne kolory. 


Julia po powrocie ze szkoły z pasków po których woda się przemieszczała do kolejnych kubeczków zrobiła kwiatka. 

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Poniedziałkowe zabawy...



           Dzisiaj pokazałam Hubertowi nowe zabawy, które bardzo mu się spodobały, poznawaliśmy kształty na różne sposoby.
           Dzień rozpoczęliśmy o malowania farbami, on robił to pierwszy raz i chociaż na początku czyścił rączki co chwilkę, aby nie było na nich ani troszeczkę farby to po pewnym czasie tak się rozkręcił, że nic mu się przeszkadzało. Po zabawie musiałam wstawić pranie, ponieważ jego rzeczy były całe od farby a on zaczął płakać,  gdy zaczęłam myć pojemniki po farbie. Teraz już wiem, że z pewnością będziemy powtarzać tę zabawę, on tak jak jego siostry bardzo polubił farby. Tak wyglądała nasza wspólna zabawa:






Kolejną zabawą z kształtami było układanie ich na przygotowanych przeze mnie kartach. 








Bawiliśmy się również wykorzystując karty, które wydrukowałam z tej strony: http://www.kizclub.com/, na których szukaliśmy danych kształtów i przyklejaliśmy je w odpowiednich miejscach.  Hubertowi bardzo podobało się drukowanie, z wielkim zainteresowaniem przyglądał się procesowi drukowania i podawał mi kartki.



Dzisiaj również bawiliśmy się magnesami,  Hubert sprawdzał jak przesuwa się metalowe kółeczka po słoiku. 



Potem Kornelia zrobiła uliczkę po której przesuwała za pomocą magnesu samochodzik, rybki oraz kółeczka.  



Po południu Kornelia próbowała nauczyć Huberta alfabetu i razem z nim układała drewniane literki w odpowiednie miejsca i mówiła mu co to za literka i jakie słowo się na nią zaczyna. Hubert cieszył się a potem pokazywał literkę H i z dumą mówił „To moja.” 


  I tak poniedziałek dobiega końca, a ja muszę pomyśleć co będziemy robić jutro ;-)