Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 i 6 lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 i 6 lat. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2015

UŁAMKI I WYCINANKI

Kolejna porcja matematyki tym razem figury symetryczne. Dziewczynki wylosowały dla siebie po cztery przykłady, zadania były złożone na pół a one musiały zastanowić się jak będzie wyglądała wycinaka po rozłożeniu.



Uczymy się również ułamków. Układałyśmy obrazki a potem sprawdzałyśmy z ilu kółek były stworzone. Uczyłyśmy się nazywać dany ułamek. To na razie tylko wprowadzenie do ułamków, następnym razem będziemy je dodawać. 





środa, 2 września 2015

NOWE KSIĄŻKI

Wrzesień się rozpoczął u nas zaczynamy od wybrania książek do przeczytania w tym miesiącu. Większość czytam ja, Julia trochę próbuje, a Kornelia jak ma dzień to potrafi przeczytać kilka zdać, a jak nie ma ochoty to jej w ogóle nie namawiam, przyjdzie na to czas.
Tym razem pożyczyłyśmy kilka książek od koleżanek. 





 

SZWECJA - Kolmarden ZOO.

      Kolejne miejsce do którego pojechaliśmy było ZOO, bardzo duże z bardzo dużą liczbą zwierząt, bardzo dużą liczbą odwiedzających i wielkimi kolejkami do wszystkich atrakcji. W cenie biletu były kolejki, przedstawienia teatralne, przejazd kolejką nad wybiegami, pokaz delfinów,zabawy na placach zabaw.



     Dzieciom bardzo się podobało, zaczęliśmy od zabaw na karuzelach spędziliśmy tam godzinę, potem poszliśmy oglądając wybiegi z pięknymi zwierzętami, doszliśmy do kolejek Safari tam w kolejce postaliśmy z godzinkę i dostaliśmy wagonik, którym pojechaliśmy nad wybiegami, dzieci były zachwycone, wypatrywały zwierząt. Potem pobiegliśmy na pokaz delfinów, przyszliśmy 15 minut przed pokazem i niestety mieliśmy już tylko miejsca stojące, ale mimo to pokaz oglądaliśmy i był świetny Kornelka tylko mówiła, że chciałaby siedzieć w pierwszym rzędzie tam gdzie delfiny wyskakiwały z wody aby je pogłaskać, może uda się następnym razem. 












Na koniec dziewczynki jeszcze przez dwie godziny bawiły się na placu zabaw. 


 W ZOO spędziliśmy 8 godzin wychodząc Julia powiedziała, że żałuje tylko tego, że tak krótko byliśmy.

piątek, 28 sierpnia 2015

STOCKHOLM - Junibacken.

         Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy zwiedzając Szwecję to Junibacken znajdujące się w Stockholmie. Było to kolejne spotkanie z bajkami naszego dzieciństwa, jednak w innym wydaniu niż Vimmerby.




       Tym razem na mniejszej powierzchni w budynku znajdowały się domki z przeróżnych skandynawskich bajek, był to bardzo ciekawy plac zabaw z wieloma atrakcjami.
        Podczas zwiedzania odbywały się przedstawienia teatralne, które dziewczynkom bardzo się podobały, Hubert mógł pobawić się na spodku klockami i wejść z siostrami na wielkiego konia Pippi oraz zajrzeć do jej domu i upiec z nią ciasteczka. 





 
Dzieci biegały między bohaterami przeczytanych książek, bawiły się w domu Muminków, przytulały się do Piaskowego Wilka, siedziały na kolanach Krowy MuMu, bawiły się w kawiarni do której zaglądają Maja i Lasse, zaglądały do domu Karlssona z Dachu.






      W kolejnym pomieszczeniu mogły pojeździć na karuzeli, pozjeżdżać na wielu poukrywanych, w krainie bajek, ślizgawkach.


        Kolejną fantastyczną rzeczą w tym ciekawym miejscu była kolejka, przy pierwszej stacji pani z obsługi pytała jaki język ma włączyć, powiedzieliśmy że angielski nie licząc na polski, ale zapytałam czy może jest w języku polskim, pani uśmiechnęła się i powiedziała, że oczywiście jest. Dziewczynki bardzo się ucieszyły z tej wiadomości. Usiedliśmy w wagoniku i już mogliśmy wkrocz w przepiękny świat bajek Astrid Lindgren, kolejka jechała, przed nami ukazywały się przepięknie wykonane makiety bajek, słuchaliśmy opowieści w języku polskim o poszczególnych bohaterach, gdy nagle nasz wagonik uniósł się do góry i dalej mogliśmy podziwiać Karlssona latającego nad domem braciszka mogliśmy również zajrzeć do jego domu na dachu. Nie zabrakło opowieści o Emilu, gdy wciągnął swoją siostrzyczkę na maszt, a potem znaleźliśmy się w drewutni, w której Emil był częstym bywalcem. Widzieliśmy Ronię i rozbójników, było jeszcze wiele ciekawych postaci i opowieści o ich przygodach, nie da się wszystkiego opowiedzieć to trzeba zobaczyć więc jak będziecie w Stockholmie z dziećmi możecie tam zajrzeć.
       Po wyjściu z krainy bajek dziewczynki jeszcze poszły zwiedzać pobliskie statki, chodziłyśmy po statku latarni oraz po lodołamaczu. 


 
        Dzień był pełen atrakcji, które na pewno będziemy długo pamiętać, dzieci były prze szczęśliwe pytane gdzie podobało im się bardziej w Vimmerby czy w Junibacken odpowiedziały, że w obu miejscach było świetnie a każde było inne.

Przytulanki.

Gdy po zwiedzaniu mamy trochę wolnego czasu dziewczynki rysują, czytają, szyją. Dzisiaj chciały pokazać laleczki, które zrobiły aby mieć przytulanki. 




 

czwartek, 27 sierpnia 2015

SZWECJA - VIMMERBY

       Szwecja kojarzy nam się przede wszystkim z pięknymi książkami Astrid Lindgren, przeczytałyśmy już większość z nich i bardzo chciałyśmy pojechać do krainy w której przedstawiona jest sceneria z wielu tych opowiadań. Dwa lata temu już dojechaliśmy do Vimmerby, jednak niestety było to zimą i świat tych pięknych bajek był zamknięty, tym razem się udało.
        Dziewczynki były prze szczęśliwe z możliwości oglądania i zaglądania do środka domków bohaterów ich książek. Podczas zwiedzania był odgrywane fragmenty książek, mimo że były w języku szwedzkim dziewczynki oglądały z zaciekawieniem, może dlatego że większość z nich znały. Spędziłyśmy tam sześć godzin, spotkałyśmy się z aktorami, nawet z niektórymi udało nam się porozmawiać.
        Oglądałyśmy scenki z Pippi, Madiki, Roniji córki rozbójnika, Emila, Braci lwie serce, Karlsona z dachu. 












Przeszłyśmy się ścieżką dzieci z Bullerbyn. Dziewczynki z tatą ścigały się na tratwach, ślizgały się na wielu zjeżdżalniach, skakały na sianie, bujały się na hamakach i świetnie się bawiły.





Zajrzeliśmy jeszcze do sklepików, w których można kupić pamiątki z bohaterami wszystkich bajek:

     Dobrze że przyjechaliśmy na dziesiątą ponieważ koło szesnastej zaczęło strasznie padać i musieliśmy zakończyć nasze zwiedzanie.