Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 października 2021

Przekroje ziemi.

 Dziś razem z Hubertem uczyliśmy się o warstwach gruntu położonych na sobie. Tłumaczyłam mu na czym polegają odwierty geotechniczne i po co służą. Aby bardziej zobrazować mu jak wygląda przekrój geotechniczny zrobiliśmy czekoladowe kostki. Do nauki użyliśmy czekoladę ciemną, gorzką, czekoladę mleczną, czekoladę białą , niebieski barwnik aby pokazać występowanie wody pod ziemią, posypka obrazowała występowanie kamieni, a mashmallowsy obrazowały występowanie obszarów gliniastych. Hubert stworzył kilka czekoladowych bryłek wlewając do foremek rozpuszczoną czekoladę, włożył również czekoladowe jajka do środka. Następnie foremki włożył na dwie godziny do lodówki. 



Gdy już nasze czekoladowe kostki były gotowe ja ostrożnie je przekroiłam w kilku miejscach i mogliśmy rozpocząć lekcje o rodzajach gruntów i o tym co kryje się pod warstwą ziemi.



To była bardzo słodka lekcja i chyba dlatego tak bardzo podobała się mojemu siedmiolatkowi.

piątek, 13 sierpnia 2021

Dzień w pracy taty.

 W tym roku ponownie, jak w poprzednim, dzieci zostały zaproszone do wzięcia udziału w projekcie „Zaproś córkę do swojej pracy”. Skorzystali wszyscy i bardzo im się ten czas podobał. Tak jak w zeszłym roku, projekt był realizowany przez Internet. Dzieci dzień wcześniej dostały dwa pudełka z zadaniami. Podczas tej zabawy pracownicy firmy przedstawiali swoją pracę  i dawali dzieciom zadania do zrobienia. Zadania były różne: w pierwszym zadaniu robiliśmy filtr do wody dzięki któremu z błotnistej wody otrzymaliśmy wodę czystą:


 

w jednym musieli zastanowić się i znaleźć w Internecie miejsca w których znajdują się różne budowle, znaleźć ich nazwy.

 

 W innym zadaniu mieli przetransportować bezpiecznie jajko tak aby przeleciało jeden metr i się nie zbiło,  używając rzeczy z koperty, która została im przysłana. 

 



Innym zadaniem  było zastanowienie się nad tym czy na danym planie miasta są nie zbyt dobre miejsca do życia dla ludzi na przykład: jest zbyt dużo zanieczyszczenia, jest za głośno, zbyt dużo smogu, zbyt duży ruch uliczny itd., dzieci opisywały co by zmieniły, na koniec zadania miały napisać jak zmieniły by to miasto aby było bardziej przyjazne dzieciom: więcej parków, parki zabaw, więcej lasów, jezior, bezpiecznych dróg rowerowych itd.


 Na koniec spotkania dzieci dostały nagrody za udział w projekcie. Zabawa bardzo nam się podobała, mamy jednak nadzieję, że w przyszłym roku dzieci pójdą do pracy taty i razem z innymi będą mogły wspólnie wykonywać zadania. 

 



Uważam ten pomysł za dobry, fajnie że dzieci mogą zobaczyć co robi się w takich pracach, jestem ciekawa jak zawód moje dzieci będą wykonywać gdy dorosną jak na razie Hubert jest pewny, że będzie pracował na budowie (on non stop coś buduje z klocków, z papieru, najbardziej lubi matematykę), Julia chce być architektem (całymi dniami tworzy domy i ich wystroje, uwielbia matematykę i liczby) a Kornelia chce zostać pisarkom (pisze dużo opowiadań, wierszy na przeróżne tematy i uwielbia języki obce). Poczekamy zobaczymy, ja gdy byłam mała, cały czas budowałam szkoły ze wszystkiego co było w domu, robiłam przeróżne materiały dla lalek do nauki i całymi dniami je uczyłam, w szkole uwielbiałam uczyć się przedmiotów ścisłych: matematyki, fizyki, chemii i prac technicznych. Skończyłam studia budowlane oraz pedagogikę aby zostać nauczycielem.

piątek, 30 lipca 2021

Lipiec- w końcu wakacje!!!

W końcu nadszedł upragniony koniec lipca, czyli wakacje dla uczniów. Najpierw jeszcze kartki z podziękowaniami dla nauczycieli za ich trud wkładany w przekazywanie wiedzy i można zaczynać półtora miesięczny odpoczynek.

 

My w tym roku zostajemy w Anglii, ale to nie znaczy, że będziemy się nudzić, tutaj jest mnóstwo przepięknych miejsc do odwiedzenia oraz dużo muzeów i innych atrakcji, które chcielibyśmy zobaczyć. Dużo czasu jednak poświęcamy na remont naszego nowego domu, ponieważ chcemy dokończyć wszystko przed początkiem września, mamy mniej czasu na dalekie wycieczki.

Pisałam wcześniej o tym, że Hubert próbuje przeczytać wszystkie książki z internetowej biblioteki dla dzieci, każdy poziom ma około czterdzieści pozycji- teraz jest na poziomie zielonym. Postanowiłam dać mu nagrodę za każdy przeczytany poziom, Hubert po przeczytaniu książek z poziomu niebieskiego wybrał wycieczkę na ścianki wspinaczkowe, które uwielbia razem z siostrami, był dumny z siebie bo dzięki jego wysiłkowi mógł również sprawić przyjemność siostrom. Bawili się doskonale. Hubert teraz jest już w połowie czytania książek z kolejnego poziomu i tym razem zdecydował, że zabierze siostry na trampoliny i wspólnie będą świętować jego kolejny sukces. 


Co jeszcze robiliśmy w ostatnim czasie? Hubert błagał mnie abyśmy zrobili wybuchy wulkanu, a ja zaproponowałam mu aby tym razem stworzył makietę wulkanu. Wykorzystaliśmy do tego papierową torbę z zakupów, butelkę, farby a na koniec: sodę oczyszczoną, czerwony barwnik spożywczy, płyn do mycia naczyń oraz ocet. 

Hubert uformował wulkan z torby następnie naciął otwór w górnej części i skleił dwie butelki ze sobą, jedną mniejszą na górze aby nie trzeba było wrzucać zbyt dużo składników potrzebnych do erupcji wulkanu i umieścił je pod torbą, połączył wszystko ze sobą. 


Następnie pomalował farbą- mieszając różne farby ze sobą sam przygotował kolor w jakim chciał aby był jego wulkan. Potem ozdobił swój wulkan kamyczkami i dodał do niego kilka figurek dinozaurów. 

 


 Potem już tylko mógł rozpocząć zabawę mieszając sodę z barwnikiem i płynem do naczyń następnie dodając do niej ocet (zużył całą butelkę octu).


Jak zawsze wieczorami gramy w gry planszowe. Tym razem budowaliśmy zamek, gra polega na tym, że na zmianę wybiera się karty z liczbą i decyduje się czy chcemy aby ta karta była częścią naszego zamku czy nie i będziemy szukać dalej, kolejna karta zawsze musi mieć większą wartość.

Graliśmy też w grę w której ćwiczyliśmy tabliczkę mnożenia. 


Oraz w gry w które przygotowane są dla dzieci z problemami w czytaniu i mających dysleksję- ma na celu rozpoznawanie różnych układów liter w poszczególnych wyrazach, które czasem stanowią problem dla dzieci. 


Ganialiśmy robale. 

 


 Dostałam w prezencie dwie bardzo fajne gry w które teraz gramy co wieczór. Jedna to gra w układanie plastikowych elementów tak aby zakryły wszystkie miejsca, należy pogłówkować jak obrócić dany element aby pasował do układanki.

A druga to magiczny sześcian złożony z siedmiu elementów, które mają w środku magnesy dlatego mogą łączyć się ze sobą w przeróżne kombinacje, do zestawy dołączone są karty z ponad stoma różnymi zadaniami do zrobienia, jak dla mnie rewelacja.


Za każde zadanie dostajemy inną liczbę punktów w zależności od ich trudności. Bardzo lubimy gry logiczne, trenują nasze umysły i zmuszają nas do myślenia.

Chodzimy też na plaże, pływamy w morzu wieczorami i bawimy się na placach zabaw

 i podziwiamy wszystko co nas otacza w te lipcowe dni.