Tutaj w angielskiej szkole dzieci
nie dostają zbyt dużo zadań do domu ze szkoły, jednak ja się wychowałam w
Polsce, gdzie zadań było sporo, ciągle czegoś trzeba było się douczać, odrabiać
godzinami zadania zadawane przez nauczycieli z poszczególnych przedmiotów,
dlatego dziwnie się czuję, gdy moje dzieci tego nie robią, ciągle myślę sobie,
że nie utrwalą dobrze omawianego w szkole materiału. Dlatego w naszym domu
dzieci codziennie robią jakieś zadanie, jednak jest to dla mnie lepsze bo nie
mam narzucone co i w jaki sposób mają się uczyć. Dzieci liczą zadania, ćwiczą
pisanie, czytają książki, gotują ze mną i przy tym też uczą się wielu rzeczy,
robimy dużo eksperymentów, projektów na różne tematy- takie, które akurat nas
zaciekawią.




Rozmawiając z dziećmi próbuję
poukładać ich wiedzę i dlatego szukam sposobów na ułożenie wszystkiego w
logiczną całość, która zapadłaby w ich pamięci a potem tylko mogłyby ją rozszerzać.
To tak jak tworzenie „map myśli”, mamy
temat początkowy a następnie dokładamy kolejne informacje i wszystko tworzy całość.
Gdy rozmawiamy o stworzeniu Świata, to właściwie możemy przedstawić dzieciom
cała naukę, którą muszą pojąć w szkole, opowiadamy o roślinach, zwierzętach-
ich rodzajach, cechach, o człowieku – o jego pracy, dążeniu do doskonałości, do
poznania tego co go otacza. O kosmosie, o planetach o Ziemi- a tym jak się
formowała o jej zmianie, o powstałych kontynentach. O historii, o narodach o
ich cechach, o tym co ludzie przeżyli i jakie wnioski z tego wyciągnęli. Aby
ciekawie przedstawić wszystkie te tematy szukałam w Internecie jakiś kart,
które pomogłyby mi stworzyć początkowe pojęcia, które będziemy rozszerzać. Sposób
na przedstawienie dzieciom wiedzy w ten sposób wykorzystała Maria Montessori,
genialna osoba jak dla mnie, pracowała z dziećmi którym przekazywała wiedzę w
bardzo prosty sposób wykorzystując tworzone przez siebie materiały. Wzorując się
na jej doświadczeniu i na tym co osiągała postanowiłam wykorzystać jej metody w
moim domu i dzięki nim nauczyłam sporo moje dzieci.
Stworzyłam taśmę przedstawiającą
co się działo po kolei, układaliśmy na niej zwierzęta, przedstawiłam dzieciom
Wielkie Lekcje – tą o powstaniu Świata i powstaniu życia na Ziemi. Chciałam
stworzyć karty, ale ciągle nie miałam wystarczająco czasu aby do nich przysiąść,
dlatego zaczęłam szukać jakiś do kupienia. Chciałam znaleźć takie dzięki którym
dzieci same uczyłyby się powtarzając co działo się po kolei. Znalazłam je na
stronie: nudzi-misie –
Historia powstania Świata. Czarna wstęga.
Bardzo mi się podobają i przydają się do zabawy w naszym domu.
Tak wyglądają
początki naszej nauki, pokażę Wam w następnych postach jak utrwalamy tę wiedzę,
robiąc projekty.