sobota, 11 maja 2013

lLICZBY OD 1 DO 100



    Przygotowałam kartkę z liczbami od 1 do 100 i małe magnetyczne klocuszki. 


Nasza zabawa polegała na tym, że Julia miała znaleźć daną liczbę i położyć na niej odpowiedniego koloru klocek, tworząc w ten sposób obrazek. Jej zadaniem było również nazywanie liczb. Na karcie napisałam liczby w dwóch kolorach czarne- nieparzyste, czerwone- parzyste. Potem ćwiczyłyśmy proste dodawanie znajdując co 3 lub co 5 liczbę. Liczyłyśmy do 100.


 



Rolki i wrotki.



A po południu tym razem po deszczu, dziewczynki przypominają sobie jazdę na rolkach, miejmy nadzieję, że w tym roku uda nam się poćwiczyć częściej i nauczymy się jeździć. Na razie dziewczynki potrafią się przesuwać powoli do przodu, nie wygląda to jeszcze jak jazda, ale bardzo lubią to robić, więc może pod koniec lata będą już jeździły. 



W zeszłym roku Julia miała kółka jak we wrotkach po dwa w jednej linii, w tym roku ustawiłyśmy je inaczej, ma jak w rolkach wzdłuż i lepiej jej idzie, zobaczymy jakie to da efekty w nauce. 



Kornelka w tym roku zaczęła jeździć na wrotkach i całkiem dobrze jej szło, ona we wszystkim chce naśladować siostrę, na szczęście miałyśmy w domu wrotki od cioci.



wtorek, 7 maja 2013

FARBY



     Dziewczynki nadal bardzo lubią zabawę z farbami, uwielbiają malować sobie po rączkach, więc wczorajsze zabawy się im bardzo podobały.


 Odciskając rączki robiłyśmy obrazki z kurkami, motylem, malowałyśmy węża, odciskając pudełko po zapałkach tworzyłyśmy klocki, z wydzieranek ozdabiałyśmy żyrafę cętkami a z zapałek z pudełka, przyklejając je do kartki, stworzyłyśmy drzewo.







poniedziałek, 6 maja 2013

Język niemiecki- książki.



    Kupiłam kilka książek do nauki języka niemieckiego. 




     Nasza biblioteczka się powiększa, mam nadzieję, że uda nam się w domu nauczyć trochę podstaw tego języka, gdy dziewczynki podrosną to zapiszemy je na dodatkowe zajęcia z języka angielskiego i niemieckiego, jak na razie wydaje mi się, że w domu uczą się znacznie więcej, ponieważ ja zakładam, że są w stanie nauczyć się bardzo dużo, uczymy się słówek z innych języków, takie książki pomagają  nam poznawać poprawną wymowę.
Moim zadaniem jest tylko zachęcić dziewczynki do codziennego korzystania z książek i aby powtarzały usłyszane słowa, reszta robi się sama. 

ZAGADKI



    Kupiłam dla dziewczynek nowe zagadki. Kiedyś opiekowałam się chłopcem, który miał takie zagadki, bardzo mi się spodobały, dziewczynek nie było jeszcze wtedy na świecie, ale chciałam je dla nich kupić.




Dziecko bawiące się nią, samo mogło zobaczyć czy odpowiedziało dobrze odwracając kartkę i widząc czy sznurek jest we właściwych miejscach.





    Teraz znalazłam je w sklepie w Dortmundzie, pytania są po niemiecku, ale nie jest to problemem, ponieważ są to rysunki i dziecko sama domyśla się o co chodzi w zadaniu. Fajne jest to, że takie zabawki można wziąć do samochodu, na spacer, są małe i można je mieć na przykład w poczekalni u lekarza, aby zająć dziecko.

"MAPY"



     Do naszej biblioteczki domowej dołączyłyśmy nową książkę pod tytułem: „Mapy” Aleksandry i Daniela Mizielińskich. 


     Są to mapy kontynentów, państw wykonany w bardzo ciekawy sposób. Na każdej stronie są przeróżne informacje dotyczące danego państwa, jakie są stroje ludowe, jakie zwierzęta tam żyją, słynne postacie, ciekawe miejsca, wszystko jest ozdobione bardzo ładnymi ilustracjami.  
Oglądanie jej sprawia, że chce się dowiedzieć jeszcze więcej o każdym z krajów, a o to właśnie chodzi, aby zaciekawić nasze dzieci otaczającym ich światem.
    Na pewno często będziemy zaglądały do tej książki. Przed wyjazdem do Niemiec, poznawałyśmy ten kraj, zapoznałyśmy się z trasą jaka nas czekała, dziewczynki dokładnie obserwowały obrazki i zadawały mnóstwo pytań. 



Dortmund cd.



      W  sobotę pojechaliśmy zobaczyć inne ZOO - http://www.zoom-erlebniswelt.de/.


    Jest to ZOO podzielone na trzy części: Azja, Alaska, Afryka. W każdej części znajdowało się bardzo dużo zwierząt i świetnie przygotowane wybiegi, no i przecudne place zabaw, żałowałam, że nie jestem dzieckiem i nie mogę się wspinać, biegać tunelami, huśtać w przedziwnych huśtawkach. To naprawdę było szaleństwo dla naszych dziewczynek, najbardziej spodobał się im plac zabaw w Azji, wcale się im nie dziwię, był świetny. 





MAJOWY WEEKEND- Dortmund


     Wyjazd do Dortmundu. Czekała nas naprawdę długa droga, dlatego postanowiliśmy wyjechać w nocy, był to dobry pomysł bo dziewczynki przespały całą drogę. Udał nam się wspaniały weekend, mieliśmy świetną pogodę pełną słońca. Razem z dziewczynkami spędzaliśmy całe dni na świeżym powietrzu w ogrodach botanicznych i w ZOO.
W czwartek pojechaliśmy do ogrodu botanicznego, gdzie po raz pierwszy dziewczynki pływały z nami na rowerach wodnych, bardzo im się to spodobało. 




Cały dzień dziewczynki jeździły na rowerkach i zwiedzały parki Dortmundu. Bawiły się na placach zabaw i szukały nosorożców w różnych miejscach miasta. 




ZOO w Dortmundzie. 

W piątek pojechaliśmy do ZOO w Dortmundzie.


Bardzo ciekawe miejsce, bardzo dużo zwierząt, wybiegi blisko siebie, doskonałe miejsce na odwiedzenie z dziećmi. Dziewczynki nie chciały wracać, chociaż czasem czuły zmęczenie. 

 

       Miałyśmy szczęście i widziałyśmy jak pingwiny i foki są karmione, dziewczynkom bardzo się podobało, oglądały z wielkim zaciekawieniem. 


 

Potem poszliśmy na lody, zjedliśmy pierniki i dziewczynki zaczęły szaleć na placu zabaw w centrum ZOO i jeździły na motorkach i samochodami, wspinały się na domki, tam szalały z godzinę a potem poszłyśmy oglądać kolejne zwierzęta. 





  




     Było tam naprawdę bardzo dużo zwierząt najbardziej spodobał się nam orangutan, który sam przyszedł po szyby i zaczął ziewać, był strasznie zabawny. Zobaczcie go na zdjęciach, które mu zrobiliśmy.




 A tu inne zwierzęta, które mamy na naszych zdjęciach.