piątek, 28 listopada 2014

Mam już sześć lat...



Siedem lat temu marzyłam tylko o tym aby w naszym życiu pojawiło się dziecko, dziewczynka czy chłopiec nie było różnicy, i jak to mówi moja sześciolatka „Bóg zdecydował, że wyśle do mnie córeczkę” , byłam przeszczęśliwa gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Minęło już sześć lat, a ja próbuję gromadzić jak najwięcej chwil spędzanych z moimi dziećmi, radość z bycia mamą jest przeogromna, codziennie gdy wieczorem całuje moje dzieci na dobranoc, wymazuję z pamięci chwile zmęczenia i wiem, że kolejny dzień będzie wspaniały.
Julia jest bardzo pogodną, miłą, pełną temperamentu dziewczynką, ma bardzo dużo koleżanek, z którymi chciałaby spotykać się codziennie, uwielbia urządzać przyjęcia urodzinowe i baliki tym razem chciała aby na jej przyjęciu dzieci piekły i dekorowały babeczki, aby robiły dekoracje, wyklejały, malowały chciała robić z nimi wszystko to co my robimy na co dzień, po imprezce mimo, że nie zdążyłyśmy zrobić wszystkiego co zaplanowałyśmy, pięknie dziękowała i mówiła, że jest przeszczęśliwa, że ma tyle koleżanek z którymi mogła spędzić tak wspaniale ten dzień. Ona po prostu jest moją kochaną dużą już córeczką. 














Julia dostała wspaniałe prezenty, za które bardzo dziękujemy, i już nie może się doczekać aż zaczniemy bawić się nimi.




Kilka słów o tym co lubi Julia: lubi słuchać jak czytamy wieczorem książki, robić wszelakie robótki ręczne, lubi zadania matematyczne, doświadczenia, które wspólnie robimy, budować domki w swoim pokoju ze wszystkiego co ma w zasięgu ręki, uwielbia uczestniczyć we wszystkich zajęciach w kuchni, jest bardzo samodzielną i upartą dziewczynką, zawsze wie jak coś zrobić i woli aby nikt jej nie mówił jak by sam to zrobił, taka pomoc ją bardzo drążni, zawsze chce ubierać to co sama wybierze, jeść tylko to co lubi, ale zawsze próbuje nowe jedzenie i dopiero wtedy decyduje czy może się ono pojawiać w jej menu, jest zawsze pełna niespożytkowanej energii, uwielbia skakać po łóżkach i z  kanapy jak najdalej. Kocham Cię moja duża córeczko buziaki od mamy.

Książeczki z biblioteki...



W końcu po długiej przerwie odwiedziłyśmy bibliotekę, wybrałyśmy kilka książek, które bardzo szybko czytamy. Teraz Hubert się przestawił zasypia koło dziewiętnastej i śpi do czwartej, dlatego wieczorem mogę spędzić czas na czytaniu książek dla dziewczynek. Wypożyczyłyśmy bajki o Karusi, która przyjaźni się z piaskowym wilkiem, dziewczynkom bardzo podobają się ich wspólne rozmowy, opowieści, musimy następnym razem wypożyczyć pierwszą książkę z tej serii bo tym razem jej nie było, poza tą książką Kornelia wybrała sobie książeczki ze świnką Peppą, Franklinem oraz przygody Amy, która rozumie mowę zwierząt i bawi się w detektywa.




sobota, 15 listopada 2014

PUZZLE



Dziewczynki chciały dzisiaj pobić swój rekord, Julia wymyśliła, że w ciągu jednego dnia ułożą wszystkie puzzle z szafy, chociaż nie było to tak łatwe jak się wydawało, nie poddały się.


 Układały wspólnie, w między czasie bawiły się w swoim pokoju, więc trochę to trwało. 




Skończyły przed dobranocką, ale były bardzo dumne z siebie, ja też byłam dumna, że nie zrezygnowały i wytrwały do końca, gratulacje dla moich córeczek. 


piątek, 14 listopada 2014

rosnąca farba; opaski, torebki z filcu...



Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć ostatnio bardzo mało czasu mam na robienie czegokolwiek, dzieciaczki opanowały cały mój wolny czas, a jak już zasną...


 to nie mam zbyt dużo siły na szykowanie materiałów do interesujących zabaw, dlatego też dziewczynki bawią się szperając po szafach i wracając do zabawek, o których już zapomniały, może to i dobrze. Ostatnio gdy byłam w księgarni i miałam ochotę kupić wszystko, stwierdziłam , że musimy przeczytać ponownie nasze książki, które oblegają nasze półki, ponieważ wiele z nich już nie pamiętamy bo czytałyśmy je już bardzo dawno.
       Kornelka ostatnio układała puzzle, poza tym też różne klocki ruszyły do zabawy, w między czasie również poświęcała czas swojemu braciszkowi. 







I jak zawsze było trochę zabaw plastycznych, dziewczynki miały balik w przedszkolu, miało być jesiennie, ale w domu był bunt, stwierdziły że chcą iść w sukienkach a żeby było jesiennie poprosiły abyśmy przygotowały opaski na głowy. Do zrobienia opasek użyłam filcu, nożyczek, spinacza oraz życzeń moich córeczek co ma się na nich znaleźć, one mówiły a ja tylko wycinałam. 



Robiłyśmy również rosnącą farbę : 1 szklanka mąki, 1 szklanka wody, dwie łyżeczki proszku do pieczenia, jedna łyżeczka soli oraz barwniki spożywcze, gdy namalowałyśmy obrazki następnie włożyłyśmy je do mikrofalówki na 30 sekund.  







Dziewczynki dostały od babci torebeczki do zrobienia, one bardzo lubią tego typu zabawy dlatego jest ich u nas sporo, tak więc dziś zszywały , przyszywały, kleiły i dobrze się bawiły.