piątek, 5 stycznia 2018

Poznajemy planety:



Uwielbiam zabawy, które podobają się moim dzieciom, które zainteresują je danym tematem, który chciałabym im przedstawić, oraz takie przy których po prostu dobrze się wspólnie bawimy.
Dzieci pod choinka znalazły sporo zestawów, które bardzo im się spodobały i od razu zapragnęły je zrobić. Pokażemy Wam kilka z nich może komuś też coś się spodoba i zechce zrobić je wspólnie z swoimi dziećmi. 
Dziś pokażemy jak bawiliśmy się planetami: „Astronomy Laboratory”. 


W zestawie znajdowały się plastikowe planety, zestaw do stworzenia układu słonecznego i obrotu Ziemi dookoła słońca, oraz przedstawienia jak zmieniają się pory roku i miesiące. Moje dzieci były zachwycone, zaczęły od podzielenia planet między sobą i rozpoczęły malowanie. 




Hubert często się przysłuchuje naszym rozmową o otaczającym nas świecie i malując mówi do dziewczynek siedzących obok: „ Wydaje mi się że to – i wskazuje na planetę którą maluje, Merkurego- Australia!  Po czym dodaje. „Nie, Australia też jest mała, to Merkury.” Potem gdy wszystkie planety wyschły układaliśmy je na plakacie zamieszczonym w zestawie, dziewczynki uczyły Huberta pozostałych nazw i pokazywały poszczególne planety. 



Kolejna naszą zabawą było stworzenie makiety obrotu Ziemi dookoła Słońca. Umieściliśmy na niej słońce oraz Ziemię i obserwowaliśmy jak wygląda roczna droga naszej planety. 




W zestawie również mamy księżyc, który obraca się dookoła Ziemi i możemy obserwować fazy, jakie przybiera w każdym miesiącu. 


Zestaw również zawiera książeczkę i faktami, którą przeczytaliśmy i dowiedzieliśmy się sporo na temat naszego układu słonecznego.
Z dziewczynkami postanowiłyśmy przedstawić odległość każdej planety w naszym układzie względem słońca, w takiej skali, aby zmieściły się w naszym pokoju.
To była miła wspólna zabawa.

Pudełka ze świątecznych kartek.



Aby zachować kartki, które dostaliśmy od przyjaciół, postanowiłam pokazać dziewczynkom jak można zrobić kartonowe szafki do pokoju ich lalek. 



Aby je zrobić użyliśmy sześciu kartek, my mamy o takich samych wymiarach, ale można zrobić szafki o inne szerokości i wysokości. Do zrobienia ich potrzebowałyśmy również wełny oraz dziurkacza. W każdej kartce zrobiłyśmy na krawędziach po 5 dziurek w równych odstępach a następnie zszyłyśmy kartki ze sobą, tak aby powstał sześcian, jedną ostatnią kartkę przymocowałyśmy tylko jedną krawędzią a po przeciwnej stronie zrobiłyśmy dziurkę aby przeciągnąć przez nią kokardkę aby zamykać szafkę. 



czwartek, 4 stycznia 2018

pomysły na nowy rok...



Dziś już nowy rok! Dzieci rozpoczęły kolejny rok w angielskiej szkole, rok temu byłam przerażona tym dniem, było tak dużo niewiadomych, niepewności… Jednak patrząc na miniony rok mogę stwierdzić, że dzieci poradziły sobie wspaniale, dziś każde z nich mówi w języku angielskim, bez problemu porozumiewają się z koleżankami i kolegami, w szkole nie mają żadnych trudności. Mam nadzieję, że i ten rok tak wspaniale je rozwinie.
Co do mnie postanowiłam nic nie planować, zaczynamy żyć zasadą „Caprie diem”. Chwytać każdy dzień tak aby był przeżyty najpiękniej, najciekawiej jak się da. Postaramy się rozwijać każdą z dziedzin, która nas interesuje, a jest ich naprawdę sporo. Jedną zasadę tylko wprowadzimy: nie siedzimy bezczynnie na kanapie wpatrując się w telewizję. Wydaje mi się, że jak większość dzieci tak i moje, potrzebują maleńkiej zachęty aby leżenie na kanapie zamienić na coś interesującego.  W naszym domu uwielbiamy: malować, rysować, gotować, przeprowadzać doświadczenia, tworzyć coś nowego jednak, gdy w domu jest trójka dzieci to musimy nauczyć je nie przeszkadzania sobie nawzajem, aby to co się robi w danym momencie mogło przynieść radość.  
Mam nadzieję, że znajdzie się również czas na wycieczki, poznawanie okolicy jeżdżąc na rowerach oraz dalszych na poznawanie Anglii. Czas na uprawianie sportu, dziewczynki dalej będą chodziły na gimnastykę oraz ponownie zaczną na basen.  
Aby nam rok miło się rozpoczął Julia zrobiła dla wszystkich perfumy i sole do kąpieli o przecudnych zapachach. Zestaw dostała od babci w prezencie i od razu znikła na kilka godzin, aby przygotować dla wszystkich małe prezenciki. Ja trochę podglądałam jej pracę i udało mi się zrobić kilka zdjęć:







Święta 2017



Przygotowania do świąt i czas oczekiwań na ten radosny dzień minęły u nas bardzo szybko. Święta mięliśmy spędzać w piątkę ale ku naszej wielkiej radości przyjechało do nas sporo gości i spędzaliśmy  je w dwadzieścia osób.  Wspólnie przygotowaliśmy jedzenie, ozdoby świąteczne oraz smakołyki. 


Potrawami, które znalazły się na naszym stole były: uszka z grzybkami, pierogi z kapustą i grzybami, barszcz, łosoś, ryba w sosie greckim, śledzie pod pierzynką, ślecie w oleju, śledzie z brzoskwinią, kapusta z fasolą i grzybami, sałatka warzywna,  makiełki, które przygotowała Julia, tarta warzywna, pieczywo.







Były również ciasta ( sernik na ciemnym spodzie, skubaniec, makowiec, piernik oraz kolejny raz upieczone pierniczki, ponieważ wcześniejsze się zjadły). 





W pierwszy dzień świąt pyszności robiła moja siostra: pyszne mięska, przystawki, bigosik od mamusi. 


Wszystko było bardzo pyszne. Dzieci śpiewały kolędy po polsku i po angielsku, dzieliliśmy się wspólnie opłatkiem aby życzyć sobie nawzajem pomyślności. To był bardzo przyjemny dla nas czas!