piątek, 1 maja 2020

Doświadczenia i naukowcy.


W tym tygodniu postanowiliśmy zrobić sobie w domu laboratorium i pobawić się w naukowców. Aby przybliżyć temat moim dzieciom postanowiłam,  że poznamy bliżej kilku z nich: Maria Curii Skłodowska, Edison, Bell. Każdy z nich wynalazł coś zupełnie innego a ich wynalazki i odkrycia zmieniły życie ludzi, którzy żyli w ich czasach. Zrobiliśmy zadania, które wydrukowałam z TEJ strony (w języku angielskim - nestlearning).  Przeanalizowaliśmy naszą linię odkrywców i zastanawialiśmy się nad tym jak wyglądałoby życie bez tych ludzi i jak wpłynęłoby na nasze. (ksiązka: "The Science Timeline Wallbook"  - to 2 metrowa zwinięta kartka na której znajdują się w kolejności chronologicznej ważne odkrycia i ich odkrywcy).

Kupiłam dla dzieci puzzle z układam pierwiastków, dzięki którym będziemy mogli szybko nauczyć się ich nazw oraz tego w czym się znajdują. 



Wydrukowałam i zalaminowała karty,  które znalazłam na TEJ stronie (www.elements .wlonk.com) karty używamy do gry oraz do układania z nich układu pierwiastków. Karty są super zrobione- mają nazwy pierwiastków, oraz obrazek gdzie zostały użyte, na odwrocie znajduje się ich opis.



To kolejny temat od którego rozpoczęłam naukę historii, bo to naukowcy pracują nad odkryciem tego co jeszcze nieodkryte. To, że mamy komputery, telefony komórkowe nie śniło się naszym prapradziadkom a jednak, praca ludzi którzy wysilali swoje umysły i dążyli do spełnienia swoich marzeń daje nam życie łatwiejsze i takie jakie jest teraz. Nie wiemy jak będzie ono wyglądało za kilkadziesiąt lat, ale powinniśmy mieć marzenia i je realizować a może i my odkryjemy coś co przyda się innym.
Hubert również miał swoje laboratorium, prowadził w nim obserwacje dotyczące kolorów, i ich łączenia się ze sobą. Kolejny raz w naszym domu doświadczenie ze słoiczkami i wodą oraz papierem po którym przechodziła kolorowa woda aż do wyrównania poziomu wody w każdym słoiczku. 







Sprawdzał ile kolorów kryje czarny pisak.
 



Po obserwacjach użyliśmy tych kolorowych papierów do tworzenia kolorowych obrazków. 





Bawił się również w wyścigi balonowe na sznurku oraz próbował zrównoważyć drucik z zawieszonymi na nim klockami tam aby nie spadał ze sznurka.



Obserwował również nasze kontynenty porośnięte rzeżuchą.



Ostatni tydzień kwietnia.


Każdego dnia wykonujemy zadania z naszego planu dnia, rano robimy język angielski, hiszpański i matematykę. Hubert liczy, dodaje, czyta, pisze i uczy się różnych tematów, to zajmuje nam około 2 i pół godziny.  









 Potem mamy wolne i każdy może zrobić to co sprawia mu przyjemność, dziewczynki w tym czasie tworzą domy w Bloxburg, szczerze mówiąc jestem pod wielkim wrażeniem co potrafią tam zrobić, domy są fantastyczne, dobrze rozplanowane i super umeblowane a poza tym dzieci muszą tam zarobić na wszystko co chcą kupić, aby urządzić swój dom- dużo ich to uczy. Nie brakuje im również czasu na zabawę klockami, malowanie, rysowanie i wszystko co lubią robić. Potem gotujemy wspólnie obiad, a po nim uczymy się przez zabawę, na przykład układając puzzle, grając w gry, oglądając ciekawe filmy. Hubert dużo się bawi klockami, obwiązuje cały dom sznurkami tworząc sieci pająka, buduje też domki z koców. 
Na naszych zajęciach plastycznych ciągle tworzymy coś nowego, chciałabym aby dzieci potrafiły w przyszłości stworzyć coś z niczego, dlatego te zajęcia są bardzo różnorodne. 
 - robiliśmy zwierzęta z papieru:




- uczymy się rysować ołówkami




- robimy obrazki o kosmosie



- robimy witraże 


- różności z papieru i słomek: samochód, rzutkę, motyla





- obrazki z kolorowych sreberek -robot
 



- obrazek czarno-biały, wystająca ręka





- obrazek kredkami świecowymi, dzieci ostrzyły kredki i zostawiły je na kartkach a ja następnie położyłam na nich papier do pieczenia i przeprasowałam je żelazkiem  
 

Kolejne godzin to ćwiczenia - w tym miesiącu u nas Capoeria, gdy byłam dzieckiem oglądałam film „Tylko dla najlepszych”- nie do końca dla dzieci, ale zakochała się wtedy w tej sztuce walki, żałuję że nie mogę zapisać moich dzieci na takie zajęcia, dlatego teraz, gdy jest więcej czasu powoli sami się jej uczymy.
Potem uczymy się gry na pianinie każdy po półgodziny- uwielbiam te lekcje, byłoby fajnie uczyć się z nauczycielem, ale samemu odkrywanie tych dźwięków też nie jest złe, mam nadzieję, że po kwarantannie uda mi się zapisać dzieci i może siebie na prawdziwe lekcje. 

Razem z dziećmi popołudniami pieczemy jakieś smakołyki na podwieczorek: ciasta, babeczki, ciasteczka, robimy owocowe soczki. 




Wieczorami nadal wspólnie gramy w gry planszowe i bardzo to lubimy.
W czasie tej kwarantanny dwa razy wyszliśmy na rowery, było nam to potrzebne, posiedzieliśmy w ciszy na moście i wróciliśmy do domu. 



Tak mijają nam kolejne dni w naszej rodzince, mam nadzieję że Wy również dobrze się bawicie, może znajdziecie chwilkę i napiszecie w komentarzu jak mija Wasza kwarantanna.

ODKRYWCY


Przekazywanie wiedzy dzieciom wcale nie jest łatwe, szczególnie gdy mamy do omówienie tematy, które je w ogóle nie interesują, dla moich dzieci nauka historii należy właśnie do tych tematów. Mimo tego postanowiłam zgłębić tę wiedzę, aby pokazać im jak praca, wierzenie w siebie i w swoje przekonania poprowadziła do odkrycia Świata, rozpoczęłam od przedstawienia im kilku odkrywców. Właśnie po to przekazuję im wiedzę aby pokazać co osiągali, mimo że nie było to łatwe – Oni wierzyli, że im się uda.
Aby ich do tego przygotować  przerobiliśmy już sporo tematów związanych z ukształtowaniem naszej planety, omówiliśmy kontynenty, państwa znajdujące się na nich. Uczyliśmy się o budowie Ziemi o tym jak powstała, powtórzyliśmy pierwszą i drugą lekcję Montessori o powstaniu Świata i zwierząt.
 Po przerobieniu tych tematów, postanowiłam przedstawić moim dzieciom jak podróżnicy odkrywali, drogą morską i lądową, poszczególne obszary naszej planety. Omówiliśmy po kolei kilku podróżników: Marco Polo, Ibn Battuta, Zheng He, Vasco da Gama, Krzysztof Kolumb, Magellan, James Cook.



 Narysowaliśmy mapy  i przeanalizowaliśmy ich podróże, odkrycia. Dzieci dużo ze mną rozmawiały na ten temat i zrozumiały, że właśnie tacy ludzie doprowadzali małymi krokami do tego co mamy teraz, pokazywali że ludzie powinni mieć marzenia i je realizować. Ich praca dowiodła, że możemy podróżować, poznawać więcej i więcej i że docierając do różnych zakątków świata możemy natrafić na coś nowego co może nas zachwycić lub dać kolejny pomysł na kolejne odkrycia. To taki wstęp do naszych kolejnych lekcji o odkryciach naukowców. Chciałabym aby moje dzieci zawsze chciały poszerzać swoją wiedzę na temat otaczającego ich świata i aby wiedziały, że zawsze można zrobić kolejny krok na przód, który może zmienić wszystko.