wtorek, 14 listopada 2017

trochę się uczymy



Poznajemy cyferki i ilości, w tym celu kupiłam karty z kolorowymi obrazkami, które przedstawiają  liczby od 1 do 100. Hubertowi się spodobały, ogląda je i podaje mi aby wspólne ze mną liczyć. 


Hubert również z większym zainteresowaniem ogląda książki, chce znać wszystkie nazwy zwierząt, przedmiotów. Często również pyta mnie o literki, potrafi znaleźć w tekście te które już zna. 





Dziewczynki również dużo czytają, wypożyczyły kolejne książki z biblioteki jedne do czytania a inne jako inspirację do tworzenia ozdób na różne okazje. 






Hubert bardzo lubi szyć, kupiłam kilka pacynek, które bez trudu może zrobić trzylatek. Kilka tygodni temu powstała żaba a teraz dołączył do niej tygrysek. 


doświadczenia z trzylatkiem



Dni mijają bardzo szybko, nie mam czasu na opisywanie co robimy każdego dnia, mam sporo do nadrobienia. Razem z Hubertem dużo eksperymentowaliśmy, wszystkie te doświadczenia robiłam z dziewczynkami teraz przyszła kolej na synka, on również je uwielbia. Tym razem obserwowaliśmy wspólnie bąbelkowe wulkany w oleju.




Wlewaliśmy też zabarwiony olej do wody, Huberta ciekawiło jak olej unosi się na wodzie.



Ponownie tworzyliśmy wulkan tym razem do sody wlaliśmy ocet z płynem do naczyń i barwnikiem. 

niedziela, 5 listopada 2017

szkolne projekty



W szkołach moich dziewczynek, dzieci dostają zadania domowe raz w tygodniu w piątek i mają je zrobić do kolejnego piątku, zadania są zwykle krótkim ćwiczenie tego czego uczyły się w tygodniu w szkole, dzieci robią je zupełnie same, całe zadanie zajmuje im maksymalnie godzinkę. Moje dziewczynki robią je od razu po przyjściu ze szkoły. Każdego dnia czytają około piętnastu minut książeczki, które dostają ze szkolnej biblioteki. 
W ciągu roku mają do zrobienia kilka projektów, które kończą omawiany temat.
Julia ma zrobić projekt o Egipcie, wykonuje go samodzielnie. 







Kornelia miała zrobić projekt przed omawianym tematem, który będzie dotyczył ciała człowieka, projekt miała zrobić z rodzicami, miał na celu przybliżyć temat dzieciom, który nauczyciele w szkole będą omawiać. Projekt robiłyśmy wspólnie, Kornelia chciała aby był w formie plakatu, ja przygotowałam dwa ludziki – jeden przedstawia układ kostny człowieka, a drugi przedstawia organy wewnętrzne. Kornelia narysowała wszystkie organy wewnętrzne, a następnie pomagając sobie książką, w której organy i kości, były opisane w języku angielskim, podpisała je. 







Podczas wspólnej pracy rozmawiałyśmy o kościach, jak się nazywają, gdzie znajdują się  w organizmie- uczyłyśmy się wspólnie je nazywać. Następnie poczytałyśmy w książkach różne informacje o naszym ciele i nauczyłyśmy się jak nazywają się poszczególne organy- na tym zakończyła się moja praca, wiem że w szkole dogłębnie omówią ten temat i za kilka tygodni Kornelia będzie mi opowiadała jak wygląda praca naszego organizmu w języku angielskim.
Po nauce zagrałyśmy wspólnie w grę, w domu również będziemy omawiać ten temat,  ale w języku polskim, wykorzystamy do tego grę i filmy „Było sobie życie”.
I gdy dziewczynki znajdą chwilę to będą grały w grę multimedialną o ciele człowieka

 oraz inne gry:


Hubert obserwował pracę dziewczynek i bardzo chciał również zrobić projekt, chodził po domu i mówił że to ma być projekt do przedszkola, że pani kazała. Bardzo podobała się mu krepa, którą używała Julia, poszperałam po pudłach w których mam różne zadania, książki, ćwiczenia  i znalazłam karty pracy dla czterolatków. Gdy wrócił do domu dałam mu zbiór zadań jesiennych i wspólnie zrobiliśmy kilka z nich.






 Hubert pięknie pracował i stworzył wspólnie ze mną sporo obrazków:

czwartek, 2 listopada 2017

Zabawy mojego trzylatka.



W domu nie tylko się uczymy, również się bawimy, właściwie przede wszystkim się bawimy. Hubert oprócz gotowania i pomagania mamie w kuchni, a musi być przy mnie prawie zawsze jak gotuję – ponieważ on „chce tylko patrzeć!”, uwielbia również wszystko skręcać i rozkręcać, dlatego pewnie w sklepie wybrał sobie samochodzik do skręcenia a nie zwykły od razu jeżdżący. 



Skręcaliśmy go wspólnie chyba z godzinkę, ja pokazywałam w które miejsce, a on wkręcał śrubki, potem był bardzo dumny z siebie gdy samochodzik zaczął jeździć. 



Hubert bardzo lubi przypinać i odpinać pineski dlatego zrobiłam mu obrazek do przyczepiania statków na morzu.


Uwielbia bawić się wodą- zrobiliśmy małe łódeczki z kostek lodu ale niestety poszły na dno. 


A gdy wychodzimy na spacer to jest zawsze pełen energii, co najmniej raz tyle co mama. Uwielbia jeździć na wszystkim co ma w zasięgu ręki tym razem ujeżdżał jeździk u cioci z naprawdę stromej górki, kilka razy się przewrócił, wstał otrzepał się i z powrotem biegł do góry.

 Po powrocie ze spaceru wspólnie oglądamy książeczki:



albo zaglądamy do środka warzyw, ta zabawa również mu się podoba.