czwartek, 1 lipca 2021

czerwcowe popołudnia cd...

 Minął kolejny tydzień, w Polsce dzieci już mają wakacje a tutaj jeszcze trzy tygodnie szkoły, mimo to możemy przyjemnie spędzać popołudnia. Wspólnie chodzimy popływać w morzu i doskonalimy nowe umiejętności pływania na desce. 


Razem z Hubertem złożyliśmy ostatnio kilkanaście samolotów a następnie przeprowadziliśmy zawody, który z nich lata najlepiej, najdalej, najszybciej. Wspólnie wyciągnęliśmy wnioski jakie samoloty najlepiej składać, to była ciekawa zabawa. Wykorzystaliśmy do niej książkę „Learn to make paper areoplanes.”.



Dzieci w deszczowe popołudnia robią różności z modeliny: kolczyki, wisiorki, breloczki oraz zrobiły kilka zwierzątek do projektu o powstawaniu świata.



Razem z Hubertem ćwiczymy pisanie, kupiłam mu do tego książeczkę zrobioną czarnych kartek na których pisze się kolorowymi kredowymi pisakami które można ścierać na mokro.

Dalej czytamy książki ze strony www.oxfordowl.com i jesteśmy teraz na poziomie niebieskim niedługo przejdziemy na zielony zostało nam kilka pozycji do przeczytania.

A wieczorami czytamy książkę pod tytułem „Pollyanna” Eleanor H. Porter. My wypożyczamy ją na stronie www.legimi.com mamy dwie jedną po polsku a drugą w oryginale czyli po angielsku, to fajna możliwość. 


Tak wyglądały u nas ostatnie tygodnie czerwca, jeszcze na koniec wklejam kwiatki z naszego ogródka i życzymy wszystkim miłego lipca.


 

sobota, 19 czerwca 2021

SZACHY

 Wieczorami czytam dzieciom przed snem książkę o zasadach gry w szachy: „Szachy nauka gry dla dzieci” Adrianna Staniszewska, Urszula Staniszewska. Książka jest bardzo ciekawie napisana, opowiada opowieść o starym królu, który musi oddać swą władzę nad królestwem jednemu z synów, jednak problem jest taki że synowie to bliźniacy i nikt nie pamięta, który urodził się pierwszy, wiec postanawia aby stoczyli między sobą pojedynek i pomaga im stworzyć odpowiednie miejsce i armię. 

Postanowiliśmy stworzyć swoją szachownicę i szachy. Rozpoczęliśmy od wycięcia z czarnego i białego filcu po 32 kwadraty o wymiarach 7x7cm.

Następnie połączyliśmy kwadraty i zrobiliśmy opis pól.

Potem przeszliśmy do stworzenia poszczególnych graczy. 

 





Moje dzieci znają większość z zasad gry w szachy i tak poruszają się poszczególne pionki, ale zawsze można sobie wszystko odświeżyć i dlatego razem z książką pokazywałam im jak poruszają się poszczególne bierki. 

PION (o jedno pole do przodu, może przesunąć się o dwa ale tylko gdy rusza się po raz pierwszy, bije na ukos, nigdy do tyłu):

WIEŻA (porusza się po prostej w dowolnym kierunku, zbija pionki stojące na końcu jej ruchu).


GONIEC (porusza się po polach na ukos w danym kolorze na którym stoi na początku gry),

HETMAN (porusza się tak jak wieża i goniec),

KONIK ( to jedyna bierka która może przeskoczyć inne i skacze dwa pola do przodu i jeden w bok) 

 

KRÓL (może poruszać się o jedno pole w każdą stronę, nie może znajdować się koło króla przeciwnika).

 

Teraz moje dzieci mogą grać razem i nikt nikomu nie musi dawać wygrywać, bywa że mój sześciolatek najszybciej potrafi doprowadzić do pokonania króla przeciwnika.

Dzieci do gry wybierają szachy, które zrobione są przez nas a nie kupione wcześniej w sklepie, teraz częściej nimi grają. A Wy grywacie w szachy?

Czerwcowe popołudnia.

    Od początku tego miesiąca jest bardzo ciepło w Anglii, nie tak jak w zeszłym roku ale i tak mogliśmy rozpocząć sezon pływania w morzu. Woda nie jest zbyt ciepła ale można się do niej przyzwyczaić, dzieci zwykle pływają w morzu z deskami, od brzegu jest spory kawałek zanim robi się głęboko, pływać muszą w butach do pływania ponieważ plaża i dno jest kamieniste i kamienie ranią nogi, kilka razy niestety się o tym przekonaliśmy.



Dzieci znalazły sobie kilka ślimaków do obserwacji. 

Hubert uczył się alfabetu Morsa w szkole dlatego zrobiliśmy kilka zadań w domu. Pierwsze zdaniem było zrobienie kartki z alfabetem, kolejnym było odczytywanie zapisanych przeze mnie wyrazów w tym alfabecie, następnie Hubert miał wyrazy które musiał zapisać używając kresek i kropek. Ostatnim zadaniem było tworzenie zdań i wymyślanie zagadek dla mnie pisanych przez niego.


Dzieci też znalazły trochę czasu na układanie puzzli. 


A na koniec nasz wiosenny ogródek: