sobota, 30 kwietnia 2022

Podsumowanie kwietnia.

 

Jutro już maj, a ja trochę opóźniam się z zapisywaniem tego co się u nas dzieje i w naszym pamiętniku  będą niestety luki. Ostatnio sporo robię i na nic innego nie znajduję czasu, dziś postanowiłam go troszkę wygospodarować i opisać co robiliśmy w ostatnim miesiącu. 

Podsumowując kwiecień to oczywiście muszę napisać o tym, że udało nam się polecieć do Polski, bardzo mnie cieszy, że zostały zniesione testy oraz wszelkie kwarantanny- przez to mogliśmy się cieszyć czasem spędzanym z naszą rodziną i przyjaciółmi. Moje dzieci uwielbiają wyjazdy do Polski, uwielbiają gdy mogą porozmawiać z dziadkami i po prostu wtulić się w ich ramiona, ja też uwielbiam ten czas gdy mogę swobodnie rozmawiać w moim ojczystym języku i być wśród bliskich mi osób.  Czas Świąt z rodziną: dziadkami, rodzicami, kuzynami, ciociami , wujkami to to co jest najlepsze w naszym życiu, bo to czas w którym przez chwilę można po prostu zwolnić, zatrzymać się, spokojnie porozmawiać…


W te Święta spędziliśmy dużo czasu w kościele, zastanawiając się nad tym do czego to wszystko zmierza, jakie wartości trzeba przekazywać dzieciom aby Świat stawał się lepszy.. W sobotę dzieci poszły z nami poświęcić koszyczki 



a w niedzielę zasiedliśmy do wspólnego rodzinnego śniadania jedząc wszystkie pyszności, które wcześniej wspólnie przygotowaliśmy.  Po śniadaniu dzieci szukały słodyczy, które pochował w ogrodzie zajączek. 


Wspólnie z dziadkami poszliśmy na spacer nad jezioro i tak nam minęła świąteczna niedziela. 

W poniedziałek oczywiście jak zawsze było lanie wody, czyli Śmingus-dyngus. 


W Polsce spędziliśmy prawie dwa tygodnie, po których wróciliśmy do Anglii i rozpoczęliśmy kolejny semestr w szkole.

Tutaj przywitała nas moja ulubiona pora roku czyli przepiękna wiosna, cieplutko, wszędzie dookoła cudne ptaki, rozkwitają kwiaty… Dzieci upiekły labarbarowiec i Hubert robi kolejne oponki tym razem kwiatki, spędzają czas na dworze, oraz czytają książki, jedna z nich z super wierszykami "Apes to Zebras A- Z shapes poems" 





Kornelia pokochała kolejne zwierzęta.


Hubert doczekał się w końcu swoich kryształkowych lizaków:


W wolnym czasie trochę się po wspinaliśmy na ścianki wspinaczkowe: 



I jak zawsze znaleźliśmy czas na gry:



Oraz obserwację motyli:

 A ja robię kursy- mnóstwo kursów w języku, którego chyba nigdy nie opanuję w zadawalającym dla mnie poziomie, dlatego muszę im poświęcić sporo mojego wolnego czasu, chociaż niektóre sprawiły mi dużo radości na przykład kurs matematyki dla opanowania słownictwa z większości działów matematycznych, który trwał zaledwie 40 godzin, ale liczenie zadań sprawiało mi dużo radości więc ten akurat wspominam bardzo dobrze. Zostało mi kilka półrocznych kursów do podniesienia moich kwalifikacji, dokończenie remontu domu oraz chęć na wykonanie mnóstwa zaplanowanych przeze mnie projektów z dziećmi, tylko żeby te dni się rozciągały i aby jedna doba trwała kilka to byłoby super. Życzę wszystkim zaglądającym do nas miłego maja, przepięknej pogody i chęci na realizowanie planów.

środa, 16 marca 2022

ptaki

 

Kolejnym naszym tematem są: PTAKI. Z strony internetowej BABYPOINT, kupiłam ostatnio kilka zestawów kart, które postanowiłam wykorzystać w nauce mojego syna. Zestaw Ptaki Polski- to lamibook, w którym można poćwiczyć sobie nazwy polskich ptaków, dowiedzieć się, które z nich odlatują do ciepłych krajów na zimę, a które zostają w Polsce. 

Kupiłam też karty trójdzielne, dzięki którym możemy nauczyć się nazw poszczególnych ptaków. My naukę rozpoczęliśmy od gry w memory i znajdywaniu poszczególnych par z których jedna karta miała podpis a druga nie, gdy już opanowaliśmy dane nazwy rozpoczęliśmy próby z dopasowywaniem danych nazw do ptaków, potem sprawdzaliśmy odpowiedzi. 



Zrobiliśmy trochę zadań z matematyki, poczytaliśmy po polsku.

W ramach zajęć plastycznych malowaliśmy ptaki farbami akrylowymi i robiliśmy kolorowe wycinanki.


Kolejną naszą wspólną zabawą było pieczenie ciasteczek, aby dopasować się do tematu zrobiliśmy kruche ciasteczka w kształcie ptaków. Ciasto zrobiliśmy używając: 600 g mąki, 2 jajek, 100 g cukru, 300 g margaryny, 2 łyżeczek proszku do pieczenia. 

Nie posiadaliśmy foremek dlatego wzorowaliśmy się obrazkami przedstawiającymi ptaki i wycięliśmy je nożykami. 



Po upieczeniu pomalowaliśmy ciasteczka lukrem (cukier puder + woda + barwniki) i ułożyliśmy z nich kolorowe obrazki a potem zjedliśmy.




poniedziałek, 14 marca 2022

smoki

 

W tym tygodniu zajęliśmy się nowym tematem: SMOKI. Hubert uwielbia bajki o smokach, dlatego postanowiłam wykorzystać to w naszych domowych lekcjach. Uczyliśmy się różnych przedmiotów wykorzystując ten temat. Zaczęliśmy od czytania książki pod tytułem „The in Complete Book of Dragon” Cressida Cowell


Ćwiczyliśmy również zadania matematyczne układając układanki, które stworzyłam z wydrukowanych obrazków z bajki „Jak wytresować smoka”, następnie zalaminowałam je, pocięłam je i na odwrocie zapisałam zadania matematyczne, które po rozwiązaniu należy umieścić na planszy z liczbami od 1 do 100.


Zrobiliśmy też grę w której zadaniem jest zbieranie jajek ze smoczych gniazd. Gracz przemieszcza się po polach w pięciu kolorach, każdy kolor odpowiada jednemu graczowi, na polach jest liczba plus lub minus, w zależności od niej dany gracz zdobywa smocze jajka lub oddaje je smokowi, wygrywa ten kto na koniec gry – gdy wszyscy gracze dojdą do mety będzie posiadał najwięcej zdobytych jajek.


Planszę gry zrobiliśmy rysując jajka w pięciu kolorach (żółty, niebieski, czerwony, zielony, fioletowy) na jajkach umieściliśmy cyferki np. -1, -2, -3, +1, +2, +3. Z masy solnej stworzyliśmy pięć smoków, z których każdy dostał do swojego gniazda 20 jajek- w odpowiednim kolorze.




Gra bardzo podoba się dzieciom tym bardziej, że same ją stworzyły dało im jeszcze więcej radości.

Oprócz tej zabawy stworzyliśmy również kartonowego smoka w którym można odlecieć do krainy fantazji i spotkać się z ulubionymi bohaterami i polatać z mini po bezchmurnym niebie.




Cały tydzień spędzimy wspólnie w domu więc pewnie zajmiemy się jeszcze innymi tematami dla umilenia sobie nawzajem czasu.

wtorek, 1 marca 2022

Plany na marzec.

 

Wrzucam kilka zdjęć, które zrobiłam podczas zabawy i nauki w lutym, jak zawsze zajmowaliśmy się przeróżnymi rzeczami. 

W marcu mam plan poukładać bardziej tę naszą domową naukę. Czym mamy zamiar się zająć?:

 Z Hubertem, tak jak wcześniej pisałam, mam zamiar nauczyć się czytać w języku polskim oraz opanować jak najwięcej słówek, aby pomogło mu to w rozmowach z dziadkami, którzy chcieliby aby ich wnuk posługiwał się bez problemu ojczystym językiem.

Kupiłam mu książeczkę „Mój wielki zeszyt Montessori. Pierwsze słowa”, jest ona przeznaczona dla dzieci od trzech lat, ale bardzo lubię książki z zadaniami z tej serii i pomyślałam, że mi się przyda do naszej formy nauki. Dlatego wycinamy, wklejamy i czytamy, a przez to wzbogacamy słownictwo w języku polskim.


Uczyliśmy się czytać po polsku grając w domino sylabowe.

 


Co do dziewczyn to mamy zawody w poznawaniu nowych słówek w kolejnym języku. Każda z nas ma wybrać język obcy i uczyć się go na aplikacji duolingo, pod koniec marca sprawdzimy, która z nas opanowała najwięcej słówek i ta dostanie prezent od pozostałych, więc jest o co walczyć. Wybieramy pomiędzy trzema językami: hiszpańskim, francuskim i niemieckim- opiszę potem jak nam poszło i czy po trzydziestu dniach będziemy kontynuować zabawę.

Poza tym, razem z Kornelią spróbujemy nauczyć się kilku piosenek grać na keyboardzie, na którym można przerabiać lekcje i samemu uczyć się w domu. Wybierając dany utwór, można go najpierw odsłuchać i poznać jego melodię a następnie można wybrać opcję na prawą, lewą, bądź obydwie ręce. Można również wybrać czekanie, czyli osoba grając przechodzi do kolejnej nuty po tym jak prawidłowo zagra poprzednią. Myślę, że to dobra zabawa na naukę skupienia i zapamiętywania melodii, a następnie prawidłowego jej odtworzenia. Na razie uczę się ja i Kornelia, ale mam zamiar namówić również Huberta.


Kornelia również codziennie przez 15 min uczy się grać na gitarze, kupiłam jej aplikację, z którą trenuje poznawanie chwytów gitarowych i grania prostych piosenek. 



Jak na razie sprawdzamy, który instrument spodoba jej się bardziej i może zapiszemy się potem na jakieś lekcje.

Hubert co tydzień chodzi na basen na lekcje pływania a poza tym chodzimy i nadal będziemy chodzić jeszcze raz w tygodniu na pływanie w rodzinnym gronie, aby doskonalić nasze umiejętności.

Z Hubertem poza uczeniem się angielskiego i polskiego zajęliśmy inny temat- OPTYKA.  Przerobiliśmy zadania z zestawu: „25 eksperymentów optyka”, który otrzymał od dziadka. Pooglądaliśmy złudzenia optyczne, zrobiliśmy aparat Obscura, ułożyliśmy puzzle i zrobiliśmy wiele innych zadań.




Nie zapomnieliśmy również o pieczeniu i na tłusty czwartek dzieci przygotowały różne smakołyki.




Z Kornelią dalej czytamy wspólnie opowieści o Calpurnii Tate ("Ewolucja według Calpurnii Tate") oraz poznajemy życie Darwina z książki "Darwin i prawdziwa historia dinozaurów", kilka lat temu czytałam te książki z Julią mimo to nadal bardzo mi się podobają. Kornelia mnie ostatnio pytała czy nie nudzi mnie omawianie tych samych tematów, czytanie tych samych książek, ale powiedziałam jej, że każde z nich zauważa całkiem coś innego i bardzo mnie cieszy, gdy mogę odkrywać kolejny raz ten sam temat, jednak w całkiem inny sposób.



 A i jeszcze eksperymenty, których nie może zabraknąć w naszym domu. Razem z Hubertem robimy kryształki cukru, na które on czeka z wielkim entuzjazmem, obserwuje słoiczki codziennie. Do zrobienia kryształków użyliśmy: 3 szklanek cukru, jednej szklanki wody, barwników spożywczych w czterech kolorach, 4 szklanek aby móc obserwować co dzieje się wewnątrz. 





Popołudniami w lutym znaleźliśmy też czas na zabawy klockami, rysowanie oraz granie w piłkę i różne gry.





Hubert grał w nową grę w której panowie policjanci mają nie dać uciec złodziejowi w czerwonym samochodzie, wszystkie elementy układanki należy tak poukładać aby element z czerwonym samochodem było otoczony wozami policyjnymi. Hubertowi spodobała się gra i zrobił większość parzystych zadań ze wszystkich poziomów.


Inną naszą zabawą była magnetyczna kostka. Tę kostkę dostałam w prezencie ale dokupiłam jeszcze jedną, ponieważ pomyślałam, że to będzie doskonała zabawa z Hubertem. Mając dwie kostki bawimy się tak samo jak w Ubongo – czyli losujemy zadanie, wybieramy elementy z których należy go zrobić, a następnie układamy kto szybciej ten wygrywa. Wygrany dostaje kartę, na której jest w dolnym rogu pokazane ile punktów dostanie na koniec. Wygrywa oczywiście ten kto zdobył najwięcej punktów.



Poza tym z Hubertem trenujemy grę w szachy i popołudniami robimy mathletics- czyli zadania z matematyki.

A i jeszcze sport, ostatnio trochę pada więc ćwiczymy w domowym zaciszu, grając w Nintendo Boks, od 20 do 40 min dziennie. 


A gdy będzie cieplej na dworze Kornelia na zamiar opanować jazdę na deskorolce, o której marzy od dawna.


To tyle planów na marzec mam nadzieję, że będziemy ćwiczyć w tym miesiącu obowiązkowość i nie poddamy się w żadnej dziedzinie. A Wy macie jakieś plany, które mogłyby nas zachęcić do zrobienie czegoś nowego?