niedziela, 1 maja 2016

Gdyby weekend był dłuższy... to może zrobilibyśmy coś jeszcze ;-)

W weekendy nie uczymy się, ale zdobywamy inne umiejętności to znaczy wspólnie gotujemy, wspólnie jeździmy na wycieczki rowerowe, chodzimy na basen, wspólnie robimy przeróżne prace plastyczne i skaczemy w kałużach

 
                 W ten weekend dziewczynki piekły ciasta ( biszkopt z masą i truskawkami, sernik), zrobiły razem leczo, zrobiłyśmy również pieczone bakłażany w bułce tartej – zwykle je smażę na patelni, ale tym razem próbowaliśmy w piekarniku chciałyśmy to wypróbować bo ktoś nam mówił, że takie są dobre. Zrobiłyśmy i wszyscy się zajadaliśmy. 






 
Potem popołudniu bawiłyśmy się gliną robiłyśmy zwierzątka oraz laleczki. Niestety nie mamy tutaj nigdzie pieca, w którym glinę się wypala, nasza gdy wyschła została pomalowana farbami i polakierowana. 






 
Dziewczynki w weekend mają przez większość czasu mnie na wyłączność bo Hubert nie opuszcza taty na krok, robi wszystko z nim ;-) Dlatego dzisiaj postanowiły, dokończyć robienie misiów z włóczki. Musiałam pomóc Kornelii bo jej małe rączki troszeczkę się męczyły podczas tej pracy, ale się starały, Julia robiła wszystko sama. 






Kiedyś gdy byłam w szkole podstawowej musiałam w ferie zrobić getry na drutach, pamiętam, że dłużyło mi się to strasznie, ciągle gubiłam jakieś oczko, gdybym miała taki sprzęt jak dziewczynki pewnie obdarowałabym całą rodzinkę getrami. Dziewczynki stworzyły dziś misia w paski jeszcze tyko mają zrobić mu oczka, ale zastanawiają się czy użyją naklejek czy może guzików.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz