czwartek, 26 września 2013

Jesiene obrazki.



    Wczoraj po przedszkolu, wracając do domu zebrałyśmy sporo kasztanów, szyszek, jarzębiny, a dziewczynki jak co roku chciały zrobić  z nich ludziki, przyszykowałyśmy również masę solną ( 2 szklanki mąki, 1 szklanka soli i ¾ szklanki wody) abyśmy mogły bawić się dużej. Każda z nich miała inne pomysły na swój obrazek, chociaż na koniec ich dzieła wyglądały podobnie.







Robiłyśmy też okularki ze słonikiem i tukanem do naszego domowego teatrzyku.





Ludzik z bujną czupryną.



     Zaczęłyśmy nowe zadanie, dziewczynki mają nauczyć się dbać o swojego ludzika, podlewając go, zobaczymy jak długo będą potrafiły wykonywać to zadanie i co im z tego wyjdzie. Kolejne zdjęcia będę dodawać po jakimś czasie aby było widać efekty.






Dziewczynki dbają o swoje ludziki: podlewają, przycinają im włosy.


czwartek, 19 września 2013

ZABAWY PLASTYCZNE



    Zabawy plastyczne i poznawanie państw sąsiadujących z Polską. Do zabawy wykorzystałyśmy soczewicę, którą Julia przykleiła do tekturki i powstała Polska, następnie pokolorowała powierzchnie dookoła, potem namalowała granicę i korzystając z mapy, namalowała dwie rzeki. Zrobiłyśmy chorągiewki z nazwami państw i umieściłyśmy je wspólnie w odpowiednich miejscach. Teraz możemy się bawić i ćwiczyć nazwy naszych Sąsiadów.









    Zabawa z plasteliną- dziewczynki jak większość dzieci lubią bawić się plasteliną, wczoraj ulepiłyśmy zwierzątka, którymi bawiły się wspólnie. 




ŚLADY ZWIERZĄT



      Dziewczynki ostatnio ciekawi temat przeróżnych śladów pozostawianych przez zwierzęta, grają w grę, w której należy przyporządkować odpowiedni ślad do zwierzątka.



    Karty, które użyłyśmy zrobiła mama Hani ( http://hannahsideways.blogspot.com  ) dziękujemy za możliwość wydrukowania ich, dziewczynkom bardzo się podobają. 





   Bawiłyśmy się najpierw w rozłożenie wszystkich zwierząt, Julka czytała literki z karteczek z nazwami, a następnie sprawdzała czy usłyszała nazwę, w większości jej się udało miała problem z najdłuższymi, ale jak połączyła litery w sylaby to odczytała je od razu.
Kolejnym naszym zadaniem było przyporządkowanie śladów, potem bawiłyśmy się w różne zabawy. Na przykład ja wybrałam pięć różnych śladów, gdy dziewczynki miały zasłonięte oczy,  potem one próbowały znaleźć ich miejsce, innym zadaniem było znalezienie źle położonych śladów, które ja położyłam pod zwierzętami w niewłaściwy sposób. 
Ćwiczyłyśmy: spostrzegawczość, pamięć.

mnożenie



     Trochę matematyki. Julii spodobała się zabawa w mnożenie kuleczek, mnożyła i pisała wyniki. Bawiła się, że rozdaje jabłuszka i przychodzą kolejne zabawki i każdemu daje po dwa. Ćwiczyła to kilka razy więc pewnie powoli wyniki nie będą jej obce, następnym razem spróbujemy po trzy jabłuszka rozdawać. Ćwiczymy liczenia, dodawanie, mnożenie i pisanie liczb.



czwartek, 12 września 2013

Szorstkie literki.



      Dzisiaj ćwiczyłyśmy nasze paluszki i uczyłyśmy się pisać kilka literek. Wykorzystałyśmy do tego nasze szorstkie litery ( mamy zestaw dużych liter oraz małych liter, z podziałem na kolory samogłoski- czerwone, spółgłoski –niebieskie), zauważyłam, że jest to bez znaczenia, które litery prezentowane są najpierw, Julii najpierw pokazywałam litery duże drukowane, a gdy czytałam książkę ona chciała przeczytać wyraz zbudowany z małych liter i rozpoznawała je bez problemu. 
    

      Teraz jednak korzystając z szorstkich liter przedstawiam je Kornelii parami dużą i małą,




A tu radość jak wyszło:


 a Julka już zna litery więc zabawa z szorstkimi literami ma wpłynąć na ładne pisanie coraz mniejszych literek, tak aby w zeszycie się mieściły ;-) Dziewczynki mają jeszcze sporo czasu do szkoły Julia pójdzie za dwa lata do pierwszej klasy ,ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wtedy potrafiła ładnie pisać i czytać. Teraz uczymy się przez zabawę, spędzając czas wspólnie, ciesząc się z każdej kolejnej zdobytej zdolności, dlatego dla dziewczynek to sama przyjemność. 

A tu jak Julia sobie radzi:




A tu Julcia nadal tworzy i pisze wyraz, a Kornelia robi to co lubi najbardziej ;-)

Papier i nożyczki.



    W tym tygodniu trochę się pobawiłyśmy papierem, uczyłyśmy się wycinać po linii prostej, ukośnej, a z wyciętych kształtów stworzyłyśmy obrazki.






 Potem wykorzystałyśmy pudełka, których u nas w domu jest pełno i stworzyłyśmy nasze własne akwaria z rybkami, które wycięła i pokolorowała Julia, taka zabawa nam się bardzo podoba.


piątek, 6 września 2013

???



     Rok szkolny się rozpoczął i … W wakacje planowałam jak zorganizować czas po przedszkolu dla dziewczynek, pomyślałam sobie, że zapiszę je na wszystkie zajęcia dodatkowe, które odbywają się w przedszkolu: język angielski, gimnastykę korekcyjną, rytmikę, tańce, a Julie dodatkowo na Karate, bo zajęcia w zeszłym roku były na 15-ą w poniedziałki, pomyślałam, że to będzie najlepsze dla nich, ponieważ popołudniami dziewczynki są już zmęczone, poza tym chcą spędzać czas z rodzicami a nie kolejnymi obcymi osobami ,no i… Bardzo się zdziwiłam, gdy dowiedziałam się, że ktoś inny zdecydował za mnie, że moje dziecko nie będzie uczęszczało na zajęcia przedszkolne bo takowych nie może być w przedszkolu, o co w tym wszystkim chodzi??? Teraz jako rodzic, który chce spędzać czas ze swoimi córeczkami nie pozostaje mi nic innego jak posiąść wszystkie wiedzę i zdolności innych ludzi i stać się nauczycielką tańca, angielskiego, gimnastyczką i panią, która uczy Karate. 
A tak na marginesie to zastanawia mnie dlaczego nikt nie zapytał nas rodziców o zdanie. Ja zadaje więc pytanie: Do czego to zmierza???

ZADANIA DLA PRZEDSZKOLAKA



Dziewczynki dostały ciekawą grę „GeoSafari  Getting Ready for school” oraz „GeoSafari More learning fun”. Gra polega na tym, że odpowiada się na pytania naciskając odpowiednią cyferkę, przyporządkowaną prawidłowej odpowiedzi, urządzenie liczy punkty i na koniec pokazuje osiągnięty wynik. 



A tak dziewczynki grają w tą grę: 
 

Kornelia uczy się dodawać i odejmować:




NASZE CIAŁO



Nasze ciało to nasz kolejny temat przewodni na kilka miesięcy. 


Dziewczynki dostały od cioci Kostka, wspólnie go złożyłyśmy a dzisiaj poznawałyśmy poszczególne części ciała. 



     Mówię do Julii: tu jest staw kolanowy. A Julka na to: zaczęła się głośno śmiać i mówi: Mamo ty się chyba musisz sporo nauczyć bo ty zamiast o kościach to mi o stawach mówisz a w stawach to są ryby a nie kości jak już to ości w rybach.
Potem pokazała mi kości w nodze i pyta jak się one nazywają, a ja na to: Kość strzałkowa i kość piszczelowa. A Julka znowu napad śmiechu i mówi: mamo to jak strzała, która leci i piszczy, ale śmieszne jest to nasze ciało, kto to tak ponazywał?
      Potem poczytałyśmy sobie różne książki o naszym ciele, dziewczynki bardzo są ciekawe co w nas w środku siedzi, oglądamy również „Było sobie życie”, z tej bajki naprawdę dużo się dowiadują o funkcjonowaniu swojego ciała.