poniedziałek, 15 lipca 2013

BUDUJEMY DOMEK


           Kupiłam dla dziewczynek zestaw do budowy domku. Pudełko zawiera: cegły, dachówki, okna, drzwi, cement (magiczne błoto). Zabawka jest przeznaczona dla dzieci powyżej 8 lat, dlatego może nasz domek mógłby wyglądać troszeczkę lepiej, ale i tak wydaje mi się, że jak na pierwszy raz, wyszło całkiem dobrze ;-)  
Zabawę rozpoczęłyśmy od odpakowania poszczególnych elementów,


  następnie Julia przygotowała zaprawę z wody i magicznego proszku znajdującego się w zestawie. 





          Domek budowała zgodnie z rysunkiem, starała się kłaść równą ilość cementu na każdą cegiełkę, jednak następnym razem musimy to troszkę bardziej dopracować ;-)


Starałyśmy się zachować pion naszych ścianek , zamontowałyśmy okna i drzwi. Troszeczkę trudniej było z zamontowaniem dachu,


 który spadł nam po jakiejś minucie, jednak nie martwi nas to wcale, ponieważ jak to Julcia mawia : „Następnym razem na pewno będzie wyglądał lepiej, trzeba tylko zbudować jeszcze raz”. Julia się przyzwyczaiła, że wszystkie jej budowle które stawiała przy swojej młodszej siostrzyczce zawsze zostawały zburzone, po pewnym czasie właśnie tak mówiła: „ nie gniewam się na Ciebie, że ciągle mi psujesz domki, które buduję , następny będzie pewnie dużo ładniejszy, mogę przecież teraz zbudować nowy.”
Dlatego nasz domek trafił do miski z wodą , gdzie wszystko się rozpuściło, potem osuszyłyśmy cegiełki i czekają na kolejną naszą zabawę w budowanie domku.

WAKACJE U DZIADKÓW.



          Dziewczynki uwielbiają jeździć do swoich dziadków, wcale się im nie dziwię, ponieważ dziadkowie rozpieszczają i bardzo mocno kochają wszystkie swoje wnuki.
         Mamy tu śliczną pogodę, dlatego dużo czasu możemy spędzać na dworze. Dziadek często opowiada dziewczynkom o łowieniu ryb,  a Julka ciągle pyta kiedy ona pojedzie nad staw je łowić. Dzisiaj dziadek postanowił namówić wszystkich na wycieczkę nad staw, dziewczynek prosić nie było trzeba.
        Julka rozłożyła sprzęt: siatkę , podbierak no i wędki. Potem uczyłyśmy się zarzucać wędkę, jednak jej rozmiar nie był dobry dla dziewczynek, dziadek obiecał, że przygotujemy małe wędki dla dziewczynek, gdy wrócimy do domu i będą na następny wyjazd. 


 









     Potem dziadek podpłyną łódką i wziął dziewczynki na łódkę i pływali po stawie, a potem ja mogłam trochę z nimi popływać. Niestety tym razem nie udało nam się nic złowić. Na pewno jeszcze spróbujemy.





    Gdy wróciliśmy do domu dziewczynki dostały od dziadka motorek, na razie tylko przymierzały się do jazdy ponieważ było trochę wilgotno i musimy poczekać aż trochę przeschnie. 




poniedziałek, 8 lipca 2013

Czas wakacji.



     Pogoda jest piękna więc bardzo dużo czasu spędzamy na świeżym powietrzu, na działce, w piaskownicy. Potem gdy wracamy robimy obrazki co widziałyśmy, czytamy książki, oglądamy bajki, bawimy się zabawkami. Chciałam pokazać kilka prac dziewczynek z ostatnich tygodni.
     Po powrocie z działki Julia narysowała jaszczurkę, którą zobaczyła w trawie.



       Kolejnego dnia widziałyśmy ważki nad stawem, postanowiłyśmy zrobić obrazki wykorzystując: kolorowe krepy, pianki, kartki z bloku technicznego, klej. 







Podczas zabaw w piaskownicy dziewczynki z ciocią stworzyły  dziewczynkę.

      A tu zdjęcie z naszego baliku na zakończenie roku w przedszkolu. Julia bardzo chciała mieć balik z jabłuszkami – robiłyśmy ozdoby, jabłonkę,  korony z jabłuszkami, malowałyśmy farbami odbijając jabłka na kartkach, malowałyśmy ozdoby na twarzach, tańczyliśmy, robiliśmy duże bańki mydlane i dobrze się bawiliśmy. 

czytanie i sylaby.



      Dalej bawimy się w czytanie, teraz poznajemy sylaby, trochę martwiłam się, gdy Julia zaczęła czytać głoskami, bałam się, że nie będzie potrafiła teraz nauczyć się sylab, jednak robi to rewelacyjnie szybko, gdy ma dzień na czytanie- bo musi go mieć, nie codziennie ma na to ochotę- to wtedy potrafi przeczytać bardzo dużo wyrazów bez problemu. W nauce pomaga nam książka pod tytułem "Trzy kroki do czytania" Anny Froń.



W książce jest sporo ciekawych zabaw, Julia nie nudzi się rozwiązując zadania. Na końcu książki są zamieszczone obrazki, pod którymi znajdują się  wyrazy złożone z dwóch sylab, Juli bardzo się podobało czytanie ich a potem sprawdzanie czy dobrze przeczytała. 



      Teraz chciałabym znaleźć trochę czasu na stworzenie prostych książeczek do czytania dla Julii, z Kornelią dopiero poznajemy literki i dzielimy słowa na sylaby, ale mamy jeszcze czas na czytanie. Wymyśliłam sposób na czytanie, ale muszę stworzyć materiały do niego, mam nadzieję że uda mi się w lipcu jeszcze to zrobić. Na drugą część tego miesiąca mam sporo planów, od września chciałabym jeszcze bardziej przyłożyć się stworzenia przeróżnych pomocy do zabaw i nauki z dziewczynkami.

środa, 19 czerwca 2013

POKOIK DZIEWCZYNEK



      Chciałabym w wakacje przygotować półki na których będą poukładane przedmioty do zajęć z dziewczynkami, tak aby dziewczynki same mogły decydować co chcą w danym momencie robić, tak jak w metodzie Montessori. Widziałam na blogu „Raaany Julek”, jak rodzice Julka przygotowali mu śliczne miejsce do nauki, chyba się zmobilizuję i też trochę zmienię to u moich dziewczynek. U nas na razie jest tak, że gdy robię coś z dziewczynkami, wyciągam pomoce i przedstawiam je im a one w dużym pokoju wykonują zadania, ponieważ tam nic dziewczynek nie rozprasza.
      W ich pokoju jest dużo zabawek, dziewczynki mają przede wszystkim klocki, ale też lalki, koniki, domki itd. Postarałam się, aby zawsze wszystko miało swoje miejsce, więc sprzątanie po zabawie nie jest kłopotliwe, a w pokoju prawie zawsze jest czysto, z wyjątkiem czasu gdy się bawią. 
Tak wygląda u nas teraz, mam nadzieję, że po wakacjach będę mogła wkleić zdjęcia z nowym miejscem do nauki dla dziewczynek. 




Gry "Kolorowy kod"



     Ostatnio Kornelia bardzo często gra w przeróżne gry, oczywiście wybiera te co są przeznaczone dla starszej siostry i bardzo dobrze sobie z nimi radzi, dzisiaj zaczęła grać w „Kolorowy kod”, już kiedyś opisywałam tę grę, więc nie będę tego teraz robiła, chciałam tylko zapisać sobie to, że moja malutka kruszynka tak szybko rośnie i się zmienia, a ja czasem tego nie zauważam. Przy kolejnych dzieciach tak jest zawsze są tymi malutkimi. Julcia już, w tym czasie, miała roczną siostrę i wydawała mi się tak duża… 




ZABAWA W DOM


    Dzieci rosną tak szybko, dzisiaj obserwowałam Kornelię, przyglądałam się temu jak się bawi. To bardzo zaradna, spostrzegawcza dziewczynka. Ona bardzo lubi się bawić w dom, naśladuje to co robią dorośli, to normalne przecież tak dzieci uczą się wielu rzeczy.
      Kornelka gotowała obiad dla swojej lalki,



 potem ją karmiła,

 chciała dać jej jabłuszko , ale nagle jej się przypomniało ,że trzeba jabłko najpierw umyć, więc umyła i dopiero wtedy dała je swojej lalce.


      Potem zajęła się drugą swoją córeczką, którą nakarmiła, potem umyła ją w wanience, wzięła ją na przewijak, wytarła ją i przełożyła do huśtawki. 





      Dla pozostałych zabawek przygotowała piknik, poukładała jedzonko, talerzyki, sztućce – pytała mnie jak mają być, czy dobrze, potem stwierdziła, że misie to nożem jeść nie powinny bo są za małe. 




   Na razie Kornelia woli bawić się sama a nie z siostrą, ale to taki wiek, jeszcze rok, dwa i będą się bawiły razem.