piątek, 13 sierpnia 2021

Dzień w pracy taty.

 W tym roku ponownie, jak w poprzednim, dzieci zostały zaproszone do wzięcia udziału w projekcie „Zaproś córkę do swojej pracy”. Skorzystali wszyscy i bardzo im się ten czas podobał. Tak jak w zeszłym roku, projekt był realizowany przez Internet. Dzieci dzień wcześniej dostały dwa pudełka z zadaniami. Podczas tej zabawy pracownicy firmy przedstawiali swoją pracę  i dawali dzieciom zadania do zrobienia. Zadania były różne: w pierwszym zadaniu robiliśmy filtr do wody dzięki któremu z błotnistej wody otrzymaliśmy wodę czystą:


 

w jednym musieli zastanowić się i znaleźć w Internecie miejsca w których znajdują się różne budowle, znaleźć ich nazwy.

 

 W innym zadaniu mieli przetransportować bezpiecznie jajko tak aby przeleciało jeden metr i się nie zbiło,  używając rzeczy z koperty, która została im przysłana. 

 



Innym zadaniem  było zastanowienie się nad tym czy na danym planie miasta są nie zbyt dobre miejsca do życia dla ludzi na przykład: jest zbyt dużo zanieczyszczenia, jest za głośno, zbyt dużo smogu, zbyt duży ruch uliczny itd., dzieci opisywały co by zmieniły, na koniec zadania miały napisać jak zmieniły by to miasto aby było bardziej przyjazne dzieciom: więcej parków, parki zabaw, więcej lasów, jezior, bezpiecznych dróg rowerowych itd.


 Na koniec spotkania dzieci dostały nagrody za udział w projekcie. Zabawa bardzo nam się podobała, mamy jednak nadzieję, że w przyszłym roku dzieci pójdą do pracy taty i razem z innymi będą mogły wspólnie wykonywać zadania. 

 



Uważam ten pomysł za dobry, fajnie że dzieci mogą zobaczyć co robi się w takich pracach, jestem ciekawa jak zawód moje dzieci będą wykonywać gdy dorosną jak na razie Hubert jest pewny, że będzie pracował na budowie (on non stop coś buduje z klocków, z papieru, najbardziej lubi matematykę), Julia chce być architektem (całymi dniami tworzy domy i ich wystroje, uwielbia matematykę i liczby) a Kornelia chce zostać pisarkom (pisze dużo opowiadań, wierszy na przeróżne tematy i uwielbia języki obce). Poczekamy zobaczymy, ja gdy byłam mała, cały czas budowałam szkoły ze wszystkiego co było w domu, robiłam przeróżne materiały dla lalek do nauki i całymi dniami je uczyłam, w szkole uwielbiałam uczyć się przedmiotów ścisłych: matematyki, fizyki, chemii i prac technicznych. Skończyłam studia budowlane oraz pedagogikę aby zostać nauczycielem.

środa, 11 sierpnia 2021

Plany na nowy rok szkolny.

 Szkoda, że ten miesiąc nie jest dłuższy, mam mnóstwo planów, które chciałabym zrealizować ale czuję jak czas mnie goni. Po pierwsze nadal remontujemy nasz dom i sporo mamy do zrobienia, a chciałam aby we wrześniu było już wszystko skończone, po drugie kupiłam sobie dużo fajnych książek do przeczytania: jedne dla mnie,

 


 inne dla Huberta do poszerzania słownictwa:

 





 i  dla dziewczynek do nauki języka niemieckiego:

 


Po trzecie wypożyczyłam sobie mnóstwo fiszek do nauki języka angielskiego na poziomie średniozaawansowanym i zaawansowanym, aby poszerzać moje słownictwo. 

Po czwarte chciałam zaplanować jak pracować z moimi dziećmi w przyszłym roku szkolnym. Postanowiłam zrobić tablice, która ma pomóc w nauce, szczególnie z Hubertem ale myślę, że dziewczyny tez z niej skorzystają. 

Tablicę przyszykowałam w kolorach jakie lubi mój syn:

Na naszej tablicy możemy znaleźć: kalendarz- aby ćwiczyć nazwy miesięcy, dni tygodnia, ilość dni w miesiącu- nazwy i obrazki miesięcy wzięłam ze strony: www.chillola.com , pozostałe karty zrobiłam sama, następnie je wydrukowałam, zalaminowałam i wycięłam, potem wszystko umieściłam na drążku aby umożliwić mojemu synowi przesuwanie kartek każdego dnia. 

 

Przygotowałam również karty, które będą układane przeze mnie każdego wieczoru tak aby każdy wiedział czego może się spodziewać i jakie zajęcia będziemy mieć następnego dnia. Przymocowałam je do tablicy za pomocą rzepów aby móc je układać na wiele sposobów. 




Zajęcia są różne jedne to nauka (matematyka, plastyka, biologia, geografia, języki obce, eksperymenty) inne to zabawa (budowa klockami, wspólne granie w gry planszowe, zabawa na komputerze,  oglądanie telewizji, wycieczki, gotowanie i pieczenie), oraz umieściłam również posiłki, sprzątanie pokoju oraz czas na spanie. Poza tym na tablicy są miejsca w których będę pisała co będziemy robić z danej dziedziny.

Myślę, że ta tablica pomoże mi w zorganizowaniu dnia, i będzie mnie inspirowała do tworzenia ciekawych zajęć dla moich dzieci.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Paultons Park- wycieczka.

 Hubert przeczytał kolejne książki z poziomu zielonego i tak jak pisałam wcześniej, za jego trud włożony w czytanie mógł wybrać nagrodę, którą jest wybranie miejsca gdzie pojedziemy wspólnie z rodziną spędzić miło czas. 

 



Hubert wybrał: Paultons Park – jest to miejsce, w którym można poszaleć na przeróżnych karuzelach- które moje dzieci uwielbiają. 

 


W miejscu tym można również pooglądać piękne ptaki i małe zwierzątka, 

 


jest tam też kraina Świnki Peppy- już jesteśmy na nią trochę za duzi ale byliśmy tam na kilku kolejkach i też na nowej, która się nazywa „Tornado”- na niej jeździli chyba z 6 razy. Hubert mógł tym razem pójść na wszystkie atrakcje z czego bardzo się ucieszył, ponieważ zeszłym razem był na niektóre za niski. Na koniec odwiedziliśmy jeszcze sklep i kupiliśmy kilka drobiazgów: 

 


Dzieci bawiły się doskonale i na pewno tam jeszcze wrócimy. To była super zabawa.

A i jeszcze w zeszłym tygodniu udało nam się trafić na pokaz latawców i mimo okropnej pogody (bo wracaliśmy w okropnej ulewie- pokonując piechotą 7 km), bardzo nam się podobało. 


Zabieramy się do czytania kolejnego poziomu! Wiem może, że nagradzanie dzieci za robienie czegoś co właściwie muszą zrobić, może i nie jest dobre, ale moim celem jest to żeby Hubert nauczył się czytać i żeby czytanie nie sprawiało mu problemów, a dawało mu radość.

piątek, 6 sierpnia 2021

Domowe lekcje języka niemieckiego.

Podczas wakacyjnej przerwy postanowiliśmy rozpocząć naukę podstaw języka niemieckiego, Julia będzie zmieniała szkołę, w której uczniowie uczą się tego języka od roku, dlatego spróbujemy trochę nadrobić nasze zaległości. Ja uczyłam się tego języka przez  dziewięć lat i niestety nie umiem go wcale, to chyba wynik tego, że po prostu nie chciałam go znać. Moim dzieciom przekazuję wiedzę z różnych języków, niektórych nie umiejąc wcale, po prostu szukam przeróżnych dostępnych w Internecie  materiałów, które pomagają nam w ich opanowaniu.  Tym razem korzystam ze strony: www.chillola.com – na której można znaleźć proste słownictwo z pięciu języków, oraz zadania do utrwalania tej wiedzy; oczywiście korzystamy z www.duolingo.com – pomaga nam w nauce tłumaczenia zdań, rozumienia ze słuchu, pisania; kolejny program to https://app.memrise.com – w którym uczymy się kolejnych słówek.

Moje dzieci umieją język angielski, język polski, uczą się języka hiszpańskiego, języka mandaryńskiego a teraz zaczynają język niemiecki, poznały jeszcze troszeczkę język francuski. Lubimy uczyć się kolejnych języków i próbujemy znaleźć w nich taki, który spodoba nam się najbardziej.

W języku angielskim dzieci rozmawiają w szkole i z kolegami w tym języku: piszą,  czytają większość książek oraz oglądają większość filmów, w języku polskim rozmawiamy w domu i dzieci mają mi opowiadać czego uczyły się w szkole aby utrwalać wiedzę i słownictwo z nią związane również po polsku, oraz słuchają po polsku słuchowisk wieczorami (co najmniej godzinę dziennie), czasem same czytają. Co do pozostałych języków to zwykle poświęcamy im około godziny tygodniowo na każdy z osobna ( jakieś 10 min dziennie).

Przeczytałam ostatnio książkę pod tytułem: „Sekret Poliglotów” Konrad Jerzak vel Dobosz, w której autor opowiadał jak on uczy się około dwudziestu języków, mówił też, że jeśli chcemy opanować obcy nam język w rok, to musimy się nauczyć około 30 zdań dziennie, wtedy opanujemy podczas nauki około 10000 zdań a to umożliwi nam porozumiewanie się w tym języku. Autor opisał wiele rzeczy na które należy zwrócić uwagę podczas nauki, jedną z nich jest to, że na początku lepiej się osłuchiwać z danym językiem i nic nie mówić aby poznać właściwą melodię języka oraz jego akcent- dlatego zaczęliśmy oglądać bajki, filmy, seriale i słuchać piosenek po niemiecku. Oglądamy: „Hallo aus Berlin”- krótkie filmiki dla dzieci, na youtube można znaleźć piosenki dla dzieci na każdy temat, które pomagają utrwalać słownictwo.

W wakacje mamy więcej czasu dlatego chcę wypróbować naukę wszystkimi zmysłami, czyli uczyć się słownictwa, zdań podczas gotowania, pieczenia, robienia sałatek, jedzenia, podczas spacerów, jazdy rowerem, oraz podczas robienia zakupów, to znaczy próbujemy nazwać około 30 produktów w sklepie w języku niemieckim. Ćwiczymy również rozmówki, które moglibyśmy wykorzystać podczas wizyty w Niemczech, robimy sobie sklep, hotel, tworzymy makietę ulicy i zastanawiamy się jak byśmy zapytali o drogę w tym języku.

Tu kilka naszych lekcji z ostatniego tygodnia:

1.     1. Uczyliśmy się z Youtube alfabetu (https://www.youtube.com/watch?v=Q_6QzHc2PPA)  i 250 pierwszych słówek, ja napisałam je a następnie wydrukowałam, dzięki tej piosence dzieci nauczyły się wymowy poszczególnych liter oraz tego, że rzeczowniki zawsze są pisane z wielkiej litery. Dowiedziały się ode mnie, że każdy rzeczownik ma rodzajnik: męski- der ( u nas będzie zaznaczany kolorem niebieskim), żeński – die ( u nas kolor różowy), nijaki – das ( u nas kolor żółty). Najpierw słuchaliśmy kilka razy tej piosenki i powtarzaliśmy słówka w myśli, potem dziewczyny dostały słownik i ich zadaniem było odszukać te słowa i pokolorować je w zależności od tego z jakim rodzajnikiem występują. Codziennie włączamy piosenkę i słuchamy jej raz aby utrwalić słownictwo. 



2.    2. Kolejna nasza lekcja to poznanie kolorów. Przygotowałam dla nich kilka kartek z zadaniami i grę memory. Kolory (https://www.youtube.com/watch?v=AGrsasgsFuQ



3.    



3. 3. Kolejna lekcja to nauka liczb 1-20.

4.    4. W następny dzień uczyliśmy się nazw miesięcy, również znaleźliśmy piosenkę dzięki której możemy utrwalić te wyrazy i zrobiliśmy kilka zadań. (https://www.youtube.com/watch?v=WJ0uJo5kJ04) i dni w tygodniu (https://www.youtube.com/watch?v=MrNo380zb2Y).

5.     5. Kolejnego dnia stworzyliśmy wspólnie sklep a w nim ubrania dla lalek. Lalki uszyłyśmy w zeszłym roku a dziś szyłyśmy dla nich różne ubranka, które będziemy kupować w naszym sklepie. Do sklepu przygotowałyśmy pieniądze, bo przecież nic za darmo nie jest (wydrukowałyśmy je z www.supercoloring.com , a następnie zalaminowałyśmy i wycięłyśmy). Do zabawy przygotowałyśmy również przeróżne zdania na fiszkach ( karteczkach na których zapisujemy z jednej strony w języku niemieckim a z drugiej po angielsku lub po polsku). Zdania mają tworzyć rozmowę, która przebiega w sklepie podczas robienia zakupów. Oczywiście w dialogu nie może zabraknąć powitania, pytań o dane ubranie, pytań o ich kolor, wielkość, o to ile kosztują poszczególne rzeczy oraz ile należy zapłacić za nasze zakupy.










To nasze pierwsze wakacyjne lekcje w języku niemieckim, jeśli macie ochotę zobaczyć jak  będziemy się uczyć w kolejnym tygodniu to zapraszamy w następną sobotę na podsumowanie kolejnego tygodnia nauki.