poniedziałek, 8 stycznia 2018

trochę malowania



Ostatnio przez to, że z dziewczynkami chodzimy na sobotnie malowanie z bibliotece przestaliśmy malować w domu, Hubert nie jest zadowolony z tego faktu, więc codziennie rano przychodzi do mnie i pyta czy dziś znajdziemy chwilkę aby wyciągnąć farby, a że nie potrafię mu odmówić więc wyciągam wielgaśne pudło z farbami i nasza kuchnie, chociaż malutka zmienia się na chwilkę w pracownię artystyczną i mój mały trzylatek może tworzyć ku swojej wielkiej radości. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz