Kupiłam ostatnio dla dziewczynek
ciekawą książeczkę o Cesarstwie Chińskim, przedstawia wiele tematów związanych
z Chinami. Jest to książka bardzo kolorowa, z wieloma obrazkami w 3D, co
sprawia zwiększone zainteresowanie tematem dla moich dziewczynek. Oglądałyśmy, czytałyśmy
oraz malowałyśmy smoka i tygrysa. Kupiłam jeszcze kilka podobnie zrobionych
książek, ale o innej tematyce, dzieci szybciej zapamiętują dany temat, gdy coś
je zaciekawi, mogą to dotknąć, a mi właśnie o to chodzi aby dziewczynki chciały
się uczyć a nie musiały to robić.
Jestem spełniającą się mamą dwóch dziewczynek i chłopczyka. Życie z nimi dało mi inne spojrzenie na wszystko co mnie otacza. Bycie mamą daje mi wiele satysfakcji, uwielbiam bawić się z moimi dziećmi, stwarzać im każdego dnia nowe kolorowe zabawy, uczyć je czegoś nowego. Ich uśmiechy każdego dnia dają mi mnóstwo bodźców do działania.
piątek, 1 marca 2013
poniedziałek, 25 lutego 2013
W KUCHNI.
Dziewczynki bardzo lubią zabawę w
kuchni, dlatego kupiłam im bardzo ciekawą książkę pod tytułem „Książka
kucharska dla dzieci Cecylka Knedelek” – my teraz czytamy pierwszą część,
książeczka opowiada przeróżne historie i przedstawia różne przepisy w bardzo
ciekawy sposób.Jutro na obiad robimy pomidorową pizze, czyli drożdżowy placek z serduszkiem. Są to przepisy pełne koloru i fantazji- tego wszystkiego co powinno się znaleźć w kuchni.
Zabawę rozpoczęłyśmy od poznania
nazw sprzętu kuchennego, oraz od wytłumaczenia sobie przeróżnych czynności,
które wykonuje się w kuchni podczas przyrządzania przeróżnych smakołyków.
Ja
uważam , że zabawa w kuchni, poznawanie smaków- zasada „zawsze spróbuj a potem
oceń jak Ci smakuje , jeśli Ci nie smakuje, nie musisz jeść”, wykonywanie
prostych czynności dostosowanych do wieku dziecka- to naprawdę ciekawy sposób
na pochmurne, zimne wieczory, oraz na spędzenie czasu z naszymi pociechami.
SERNIK Z BRZOSKWINIAMI
Pieczemy sernik z brzoskwiniami na kruchym cieście.
Potrzebne nam było :
Na ciasto, które potem po wyrobieniu podzieliłyśmy na dwie części i włożyłyśmy na trochę do lodówki.
- 3 szklanki mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 palma,
- 5 łyżek cukru,
- 5 żółtek
Z białek ubijamy pianę dodając potem ½ szklanki cukru.
Do zrobienia masy potrzebowałyśmy:
- 3 kostki twarogu (750 g)
- ½ margaryny,
- ½ szklanki cukru,
- 1 jajko,
- 1 budyń np. waniliowy.
1 puszka brzoskwiń. Pokroić w plasterki.
Wszystko układamy na blaszce zaczynając od rozwałkowania jednej części ciasta, na nią kładziemy masę, następnie brzoskwinie na nie kładziemy ubite białka i potem startą drugą część ciasta.
NASZE KSIĄŻECZKI Z PÓŁECZKI.
Ostatnio ciągle jesteśmy chore,
taki okres niestety , najpierw Kornelię a teraz Julię wzięło choróbsko, więc
więcej czasu spędzamy wspólnie, w domu całymi dniami, dlatego ja odwiedzam
częściej naszą pobliską bibliotekę i codziennie czytamy po kilka książek. Znalazłam
kolejne książeczki Astrid Lindgren : „Mio, mój Mio”, „ Madika z Czerwcowego
wzgórza”, „Madika i berbeć z Czerwcowego wzgórza”,
Czytamy też „ Przygody Tomka
Saweyra”, oraz „ Plastusiowy pamiętnik”. Spodobały się nam przygody detektywów
Mai i Lassego, którzy rozwiązują przeróżne dziwne problemy.
I jeszcze książki
Grzegorz Kasdepke szczególnie podoba się na ta pod tytułem „Co to znaczy…”-
dzięki niej poznajemy znaczenie powiedzonek, które Julia bardzo lubi,
szczególne tych śmiesznych.
Uwielbiam czytać dla dziewczynek, większość jednak
książek jest przeznaczonych dla Juli, ale Kornelia też słucha, a gdy bardzo
chce abym przeczytała coś tylko dla niej potrafi to wywalczyć.
SCRABBLE
Pokazałam Juli Scrabble, grałyśmy
z naszymi zasadami, czyli wszystkie literki były widoczne, a naszym zadaniem
było utworzyć z nich znany nam wyraz i ułożenie go na planszy. Ja kupiłam sobie
kiedyś turystyczne scrabble – są fajne dla dzieci, ponieważ literki się nie
przesuwają i nie psują się wyrazy podczas dokładania nowych. Julia potem sama
siedziała i tylko mnie pytała czy tak może być dołożony kolejny wyraz. Zabawa
ta na pewno uczy pisowni, oraz poszerza słownictwo dziecka, możemy również sami
układać i prosić o przeczytanie słowa przez dziecko.
Tak wyglądała nasza
zabawa:
czwartek, 21 lutego 2013
"MÓJ PIERWSZY NIEZWYKŁY ATLAS ŚWIATA"
Gdy ja mam trochę mniej czasu,
muszę się czymś zająć na przykład zrobieniem obiadu, czasem włączam
dziewczynkom komputer, jestem wielkim przeciwnikiem bezsensownego marnowania
czasu na gry, dlatego gdy już coś pokazuję dziewczynkom, to musi mi się
naprawdę spodobać.
Chciałabym opisać pewien
multimedialny atlas świata, Julka go uwielbia, wcale się jej nie dziwie,
ponieważ naprawdę się z nim dobrze bawi.
Dziecko rozpoczyna od stworzenia
dla siebie paszportu, wpisując swoje imię i ile ma lat, następnie przechodzi do
pokoiku w którym wybiera przeróżne rzeczy związane z poznawaniem Świata. Może
wybrać mapę, a następnie dowiedzieć się jakie zwierzęta, jacy ludzie, jakie
budowle znajdują się na poszczególnych kontynentach.
Może wsiadać na statek i
dowiedzieć się jak daleka jest droga z jednego kontynentu na drugi, dla
porównania może również przelecieć tę drogę samolotem.
Ma swój album do którego zbiera
naklejki z różnych miejsc.
Moje córeczki mają dwa lata i
cztery lata, razem z zafascynowaniem oglądają animacje. Poznają flagi, stolice
różnych państw, nazwy rzek, jezior, mórz, przeróżne rośliny, zwierzęta. Uważam,
że jak na początek zabawy z geografią jest to świetna pomoc dla rodzica, potem
można jeszcze z dzieckiem poszerzać poznany materiał.
GEOGRAFIA- Polska
Poznajemy nazwy województw.
Przygotowałam dziewczynkom każde województwo na oddzielnej kartce z bloku
technicznego, następnie przykleiłam nazwy województw. Przygotowałam również tabliczki
z nazwami, które dziewczynki przyklejały do mapy za pomocą plasteliny.
Zaczynałyśmy od poukładania wyciętych
województw na mapie, która zwykle wisi na ścianie w pokoju dziewczynek, użyłam
jej, dlatego że potem łatwiej jest powtarzać nazwy, aby je utrwalić. Następnie przekładałyśmy województwa tak, aby
stworzyć obok własną mapę z widocznymi nazwami, a potem ustawiałyśmy tabliczki
na mapie. Szukałyśmy również największych miast w każdym województwie.
Następnym razem chciałabym
pokazać dziewczynkom jak ukształtowana jest Polska i jakie mamy największe jeziora
i rzeki, nazwy gór.
Dziewczynki uwielbiają takie
zabawy, każdego dnia uczymy się przez zabawę około dwie godziny. Czasem
jednak zastanawiam się czy im nie szkodzę, co będą robiły w szkole, ale ja chcę
je zafascynować tym co je otacza. Chciałabym aby miały ochotę zdobywać wiedzę,
aby zawsze robiły to z radością, aby nauka, i to co będą wiedziały, dawała im satysfakcję.
JĘZYK ANGIELSKI
Kolejna zabawa z angielskim,
dzisiaj skończyłyśmy pierwszą książeczkę z „I love summer”, Julci bardzo podoba
się rozwiązywanie zadań, potrafi sporo czasu poświęcić wykonując je. Książeczki
te są dobre do powtórki materiału z trzylatkiem lub czterolatkiem. Powtórzyłyśmy
kolory, liczby, zwierzęta, części ciała, rzeczy związane ze szkołą,
poćwiczyłyśmy wycinanie oraz wklejanie oraz pisanie. Julcia dzisiaj chciała już
zacząć kolejną książeczkę, ale myślę, że zrobimy to jutro. Teraz uczymy się
kilku słówek każdego dnia.
Przy okazji uczymy się również
małych literek. Julia bardzo ładnie pisze już drukowanymi literkami, powoli
ćwiczymy również małe literki.
niedziela, 17 lutego 2013
ARKA NOEGO
To kolejne spotkanie z religią
dla moich córeczek, dzisiaj poznałyśmy Arkę Noego. Zaczęłyśmy od przeczytania
książeczki „Sam stworzę Arkę Noego” , gdy już poznałyśmy biblijną historię Arki
Noego i potopu, przystąpiłyśmy do wyrwania
strony z postaciami, zwierzętami. Następnie pokolorowałyśmy je i powycinałyśmy.
Julka opowiadała historię ustawiając zwierzęta, które dostały się na Arkę. Dziewczynkom
spodobała się książeczka i kolejny raz poznały postacie biblijne, dobrze się
przy tym bawiąc. Julia i Kornelia teraz bez problemu opowiedzą kim był Noe.
piątek, 15 lutego 2013
DRUKUJEMY OBRAZKI
Julia coraz bardziej lubi pisać różne zdania, najbardziej lubi, gdy mama pozwala jej się pobawić w programie do pisania, a mnie cieszą jej reakcje, jak zmienia czcionkę, wielkość liter i ich kolor- ona krzyczy wtedy z radości: „popatrz mamo jaki ten program fajny, zobacz co napisałam, itd. „ Śmiesznie się to ogląda bo przecież to taki „zwykły program”- dla dorosłego. Julia już coraz lepiej czyta wyrazy, które mają po trzy, cztery pięć literek już łączy je bez problemu. Pisać też bardzo lubi, dlatego spytała mnie wczoraj czy możemy napisać książkę taką z obrazkami, a potem ona napisze do niej zdania w komputerze i wydrukuje. Stwierdziłam, że to świetny pomysł, ale ona trochę się martwiła obrazkami – bo twierdzi, że jeszcze nie umie wszystkiego narysować, więc postanowiłam jej pokazać ciekawszą metodę zrobienia ładnych obrazków. Ja sama wykonuję je na linoleum używając dłut- ale dla czterolatka i dwulatka to nie zbyt dobra zabawa, mogło by się skończyć rankami, więc użyłyśmy innych materiałów.
Potrzebne nam było: kartki z bloku technicznego, pianki o grubości 2 mm, długopis, tusz drukarski, wałek do tuszu i jakiś ciężki wałek (my mamy taki od drukarki, ale może być zwykły).
Na początek bierzemy piankę, na której rysujemy długopisem obrazek, następnie malujemy po nim wałeczkiem zamoczonym w tuszu, kładziemy na tusz kartkę z bloku technicznego, i wałkujemy dość mocno, aby tusz przeniósł się na kartkę.
Każda z moich dziewczynek potrafiła zrobić swój obrazek, umieszczam kilka zdjęć które są efektem naszej zabawy. Na gotową książeczkę jeszcze musimy poczekać, bo Julcia musi wymyślić ciekawą historyjkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































